Zgodnie z nim irańskie
zdolności wzbogacania uranu zostaną ograniczone o ponad dwie trzecie.
Kraj będzie dysponował ok. 6 tys. aktywnych wirówek. Iran pozbędzie się
też reaktora, który mógłby produkować pluton.
Tymczasem w rozmowie telefonicznej z
prezydentem USA Barackiem Obamą, premier Izraela Benjamin Netanjahu
powiedział, że porozumienie z Iranem zagraża istnieniu Izraela
Dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog mówi, że obawy Izraela są jak najbardziej zasadne.
- Dla
Izraela właśnie z uwagi na tą „szczupłość” terytorialną, jest to
zagrożenie egzystencjalne. Stąd trudno powierzyć bezpieczeństwo narodowe
takiej przesłance jak zaufanie do Ajatollahów. Stąd taka właśnie
reakcja. Faktycznie wszystko stoi pod znakiem zapytania z uwagi na
zdolność do weryfikowania i wprowadzania w życie porozumienia. Obama
tutaj nie wzbudza zaufania, bo trzeba pamiętać też o tej słynnej
„czerwonej linii” w odniesieniu do Syrii, braku reakcji w 2013 r. więc
pewne gwarancje międzynarodowe, czy stwierdzenia, które padają z ust
prezydenta USA po tym fakcie, są przyjmowane przez kraje zagrożone z
umiarkowanym zaufaniem – powiedział dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.
Porozumienie z Iranem ma zastąpić
tymczasową umowę z 2013 roku, która również przewidywała ograniczenie
irańskiego programu nuklearnego w zamian za częściowe zniesienie
zagranicznych sankcji.
Układ nuklearny ma być podpisany najpóźniej do 30 czerwca.
www.radiomaryja.pl