Grupa Azoty Police ma
produkować rocznie 400 tys. ton propylenu. Według jej szacunków, ok. 60%
produkcji w większości będzie przeznaczone na eksport, a pozostały
wolumen będzie sprzedawany m.in. do zakładów w Kędzierzynie. Grupa
zakłada, że jej przychody w ciągu czterech lat wzrosną o ok. 2 mld zł, a
zyski o setki milionów złotych.
Poseł Piotr Naimski, były wiceminister
gospodarki, mówi, że to dobry krok. Poseł ma nadzieję, że projekt
zostanie zrealizowany w zakładanym terminie.
- To, że w
Polsce powstaje nowoczesna fabryka chemiczna, to bardzo optymistyczne. W
rozgardiaszu, który panuje w naszym państwie i w sytuacji, kiedy wiele
rzeczy jest zaniechanych, zaniedbanych i opóźnionych (chociażby budowa
gazoportu w Świnoujściu, gdzie nie wiadomo, kiedy nastąpi koniec tej
inwestycji) Grupa Azoty – nasza polska chemia – zaczyna się rozwijać. To
dobry znak. Szkoda, że dopiero teraz, a nie 5 lat temu, kiedy była na
to szansa. 5 lat straconych, ale dobrze, że fabryka powstanie – podkreślił Piotr Naimski.
Propylen używany jest m.in. do produkcji
rozpuszczalników i zderzaków samochodowych. Dzięki dużej inwestycji
Grupy Azoty Polska może stać się kluczowym producentem tego półproduktu
chemicznego.
www.radiomaryja.pl