Kazimierz Grajcarek,
przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”,
powiedział, że walka z górnictwem odbywa się poprzez zmniejszenie liczby
wykwalifikowanych pracowników.
- To się
zaczęło w latach ’90. Chcieli rozprawić się z górnictwem w taki sposób,
że pozamykano szkoły górnicze, technikę również. Teraz jest podobnie.
Państwo nie łoży na szkoły górnicze. W najbliższych tygodniach czy
miesiącach – kiedy będziemy pracować nad nowym programem rozwoju
polskiego górnictwa – zobaczymy czy rzeczywiście działania dotyczące
niby polskiego rozwoju górnictwa węgla kamiennego mają swoje podstawy i
możemy mówić o rozwoju. To takie pozorne rozmowy na temat rozwoju
górnictwa – powiedział Kazimierz Grajcarek.
Poseł Grzegorz Tobiszowski z sejmowej
Komisji Gospodarki zwraca uwagę, że w sektorze górniczym brakuje także
kadry menadżerskiej.
- Mamy
dzisiaj nie tylko rozchwianą sytuację, jeśli chodzi o szkolenie osób,
które chcą pracować w górnictwie, ale mamy również problem w przypadku
tych, którzy powinni być przygotowywani jako menadżerowie do zarządzania
kopalniami, spółkami węglowymi. Ta wiedza to nie jest tylko zdobycie
pewnych informacji na studiach czy w szkole, ale to również stworzenie
pewnej możliwości nabywania na bazie umiejętności pewnych certyfikatów,
by następnie móc zarządzać sektorem węgla kamiennego – zauważa Grzegorz Tobiszowski.
Kompania Węglowa współpracuje obecnie z 18 szkołami.
www.radiomaryja.pl