W głosowaniu wzięło udział 425 posłów, wniosek PiS poparło
144 posłów, 279 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
Wiceminister
środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Marcin Korolec
tłumaczył, podczas pierwszego czytania projektu we wtorek w Sejmie, że
nowe prawo ma wdrażać do polskich przepisów europejskie rozwiązania
dotyczące systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych
(dwutlenek węgla, podtlenek azotu), wraz z najnowszymi zmianami, np.
objęciem tym systemem lotnictwa pasażerskiego.
Głównym zadaniem
regulacji jest zapewnienie polskim podmiotom - objętym unijnym systemem -
możliwości prawidłowego, czyli zgodnego z najnowszymi przepisami UE
monitorowania emisji, sprawozdawczości itp. Nowe rozwiązania prawne będą
dotyczyć dystrybucji uprawnień do emisji w okresie rozliczeniowym
2013-2020. Ponad połowa uprawnień jest w nim darmowa, ale reszta będzie
sprzedawana na aukcjach, a docelowo - w kolejnych okresach - udział
aukcji będzie rosnąć.
Obecnie uprawnienia rząd sprzedaje na
platformie aukcyjnej prowadzonej przez EEX (European Energy Exchange).
Pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej zwrócił jednak uwagę, że
nowe prawo pozwoli stworzyć możliwość utworzenia polskiej platformy
aukcyjnej. W 2015 r. Polska będzie miała do sprzedania ok. 17 mln
uprawnień do emisji. Środki z aukcji trafią do budżetu państwa. Połowa
wpływów ze sprzedaży ma być przeznaczona na cele związane z polityką
klimatyczną.
Projekt ustawy przewiduje też dwa wyjątki od systemu
aukcyjnego - derogacje dla energetyki oraz krajowe środki wykonawcze.
Derogacje dają możliwość otrzymania określonej liczby bezpłatnych
uprawnień pod warunkiem spełniania szeregu ściśle określonych warunków,
mogą je dostać instalacje, które działały lub zaczęły powstawać przed
końcem 2008 r.
Z kolei mechanizm krajowych środków wykonawczych
przewiduje możliwość ubiegania się o przydział bezpłatnych uprawnień do
emisji na produkcję inną niż produkcja energii elektrycznej (np.
hutnictwo, cementownie). Liczbę uprawnień oblicza się na podstawie
specjalnych formuł.
Wniosek o odrzucenie projektu złożył Jan Szyszko z PiS. Poseł
ocenił, że projektowane przepisy są konsekwencją przyjęcia przez
koalicję rządzącą pakietu energetyczno-klimatycznego. Według niego
pakiet prowadzi do spadku konkurencyjności polskiego przemysłu oraz
"blokowania" polskiego węgla. Szyszko uważa ponadto, że zmiany dadzą
możliwość ingerowania KE na rynku uprawnień "tak by wyszło jak najlepiej
na rzecz Komisji".
Korolec podczas debaty mówił, że
pomysłodawcom systemu handlu jednostkami emisji, czyli m.in. KE chodziło
o to, że cena energii ze spalania paliw kopalnych "powinna znacząco
rosnąć". Podkreślił, że Komisja w 2008 roku szacowała, że jedno
uprawnienie do emisji tony CO2 będzie kosztować blisko 40 euro. Korolec
przypomniał, że obecnie cena waha się między 5 a 7 euro za jedną
jednostkę.
Jego zdaniem obecne ceny uprawnień nie powodują utraty
konkurencyjności przez polską gospodarkę. Przyznał jednak, że jeżeli
ceny te byłyby wyższe, to "kłopoty mogłyby się pojawiać". "Ale to
potencjalne zagrożenie, a nie zagrożenie realne" - ocenił.
Polska
w ramach europejskiego systemu handlu emisjami (ETS) dostała ok. 630
mln uprawnień do emisji CO2 do sprzedaży na aukcjach w latach 2013-2020.
Nowe prawo ma też wprowadzić do polskiego systemu prawnego
wszystkie przepisy związane z objęciem systemem handlu emisjami ETS
lotnictwa pasażerskiego. UE planowała pierwotnie włączyć do ETS
wszystkie samoloty latające nad jej terytorium. Jednak wobec braku
porozumień w tej sprawie z innymi krajami - niechętnymi europejskiej
inicjatywie - PE odroczył te rozwiązania i do 2017 r. kosztami emisji
będą obciążone tylko loty wewnątrz Unii.
www.cire.pl