W raporcie Izba wskazała
na powody, dla których Polska wciąż nie może uruchomić gazoportu w
Świnoujściu, odbierać dostaw skroplonego gazu i przesyłać go po
regazyfikacji do odbiorców.
Najważniejsze zarzuty to
niewystarczający nadzór ministerstwa skarbu nad procesem budowy
terminalu LNG oraz nieprawidłowa realizacja zadań przez spółki
GAZ-SYSTEM oraz PLNG.
Paweł Biedziak, rzecznik NIK-u,
przypomina, że budowa terminalu została zainicjowana w 2006 r. Jednak do
roku 2009 r. nie podjęto prac legislacyjnych niezbędnych do usunięcia
barier na drodze realizacji inwestycji.
- Była to
jedna z szeregu przyczyn prowadzących do opóźnień w budowie gazoportu.
Spółki GAZ – SYSTEM oraz PLNG nieskutecznie nadzorowały inwestycje, co
skutkowało odstępstwami od projektu budowlanego oraz wadliwym
wykonywaniem niektórych prac budowlanych, a to z kolei powodowało
konieczność wprowadzania korekt wydłużających czas realizacji
inwestycji. Działania spółki GAZ – SYSTEM jako koordynatora inwestycji
były nieskuteczne. Spółka nie posiadała wystarczających instrumentów
prawnych i organizacyjnych do egzekwowania działań ze strony uczestników
procesu inwestycyjnego. To stało się główną przyczyną nieskutecznej
koordynacji. Dalsze opóźnienia mogą spowodować ryzyko utraty środków
unijnych wykorzystanych do współfinansowania inwestycji – zauważył Paweł Biedziak.
NIK wśród przyczyn opóźnień wskazał też
na spór kompetencyjny między Transportowym Dozorem Technicznym a
wykonawcą inwestycji nad budową terminalu LNG. Izba podkreśliła, że
ministrowie nie potrafili doprowadzić do zakończenia tego sporu, co
prowadziło do dalszych opóźnień.
Inną przyczyną opóźnień były upadłości
spółek wchodzących w skład Grupy PBG, jednego z członków konsorcjum
Generalnego Realizatora Inwestycji oraz ogłoszenie upadłości
bezpośredniego wykonawcy robót spawalniczych Gazociągu Świnoujście –
Szczecin.
www.radiomaryja.pl