NIK o budowie terminalu LNG (02 Mar 2015)
Polska wciąż nie może uruchomić gazoportu w Świnoujściu, odbierać dostaw skroplonego gazu i przesyłać go po regazyfikacji do odbiorców, bo spółki Gaz-System oraz Polskie LNG, odpowiedzialne za kluczowe działania związane z tą inwestycją nieprawidłowo realizowały część swoich zadań, stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. Izba ocenia negatywnie także nadzór nad procesem budowy terminalu ze strony właściwych ministerstw.
NIK przypomina, że terminal regazyfikacyjny skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu wraz z instalacjami, urządzeniami i obiektami niezbędnymi dla jego uruchomienia i funkcjonowania, nie został oddany do eksploatacji do końca 2014 r. Jednocześnie Izba podkreśla, że opóźnienia w realizacji inwestycji przesuwają termin rozpoczęcia odbioru dostaw gazu LNG z Kataru oraz rodzą ryzyko utraty środków UE wykorzystanych do współfinansowania inwestycji.

NIK zwraca uwagę, że choć budowa terminalu w Świnoujściu została zainicjowana na podstawie uchwały Rady Ministrów w roku 2006, to do roku 2009 nie podjęto prac legislacyjnych niezbędnych do usunięcia barier przeszkadzających w realizacji inwestycji. - Była to jedna z szeregu przyczyn prowadzących do opóźnień w budowie gazoportu w Świnoujściu - ocenia Izba.

Jednocześnie według NIK ważną przyczyną opóźnień okazał się też spór między Transportowym Dozorem Technicznym (TDT) a wykonawcą inwestycji (Generalnym Realizatorem Inwestycji). Sprowadzał się on początkowo do ustalenia, które odcinki rurociągów podlegają ustawowej inspekcji TDT, a które tylko ocenie zgodności (certyfikacji). NIK zauważa, że w trakcie realizacji inwestycji TDT występował w podwójnej roli, co stwarzało sytuację konfliktu interesów. TDT wykonywał ustawowe zadania inspekcyjne w stosunku do wykonawcy (Generalnego Realizatora Inwestycji) w zakresie dozoru technicznego i równocześnie opłacany przez wykonawcę (Generalnego Realizatora Inwestycji) wykonywał dla niego, na podstawie umowy cywilnej, ocenę zgodności urządzeń z wymaganiami technicznymi (certyfikował urządzenia w obrębie terminalu).

W ocenie Izby konflikt interesów stał się szczególnie widoczny w momencie wystąpienia rozbieżności dotyczących rozwiązania zawartej umowy cywilnej i powstałego z tego powodu sporu sądowego między TDT a Generalnym Realizatorem Inwestycji. Ministrowie nadzorujący inwestycję nie potrafili doprowadzić do zakończenia przedłużającego się sporu o zakres kompetencji nadzoru technicznego nad budową terminalu LNG między Generalnym Realizatorem Inwestycji a Transportowym Dozorem Technicznym, co prowadziło do dalszych opóźnień.

W ocenie NIK kolejną przyczyną powstania opóźnień było ogłoszenie upadłości spółek wchodzących w skład Grupy PBG, jednego z członków konsorcjum generalnego realizatora inwestycji (GRI) oraz ogłoszenie upadłości bezpośredniego wykonawcy robót spawalniczych Gazociągu Świnoujście-Szczecin.

NIK stwierdza jednocześnie, że spółki Gaz-System oraz Polskie LNG realizowały swoje zadania niezgodnie z przyjętym harmonogramem. Dwa z czterech zadań inwestycyjnych (Terminal LNG oraz Gazociąg Świnoujście-Szczecin) zostały znacznie opóźnione na skutek wielu nieprawidłowości. Wśród wymienianych przez izbę błędów obu spółek NIK zwraca uwagę między innymi na nieskuteczny nadzór w stosunku do wykonawców, co skutkowało odstępstwami od projektu budowlanego oraz wadliwym wykonywaniem niektórych prac budowlanych przy budowie terminalu, a to powodowało konieczność wprowadzenia korekt wydłużających czas realizacji inwestycji.

W ocenie NIK, Gaz-System i PLNG również nieskutecznie egzekwowały od wykonawców prawidłowość i terminowość wykonywania obowiązków wynikających z umów. Według Izby obie spółki popełniły też błędy przy zawieraniu aneksów do umów z wykonawcami (np. nie wprowadzono prawnych i organizacyjnych narzędzi, które pomagałyby w określeniu winy wykonawcy, nienależycie zabezpieczono interes inwestora w sprawach dotyczących zmian terminów ukończenia prac budowlanych oraz nie wskazano konkretnych rozwiązań prowadzących do przyśpieszenia robót).
Izba ocenia też, że nieskuteczne były działania Gaz-Systemu jako koordynatora inwestycji. NIK odnotowuje, że spółka ta stworzyła formalne podstawy do koordynowania budowy, rekomendowała nawet przedsięwzięcia usprawniające proces budowy oraz monitorowała realizację inwestycji, jednak nie posiadała wystarczających instrumentów do egzekwowania pożądanych działań ze strony uczestników procesu inwestycyjnego. To stało się główną przyczyną nieskutecznej koordynacji - twierdzi NIK.

Kontrola NIK wykazała także, iż w prawidłowym realizowaniu zadań trudną do pokonania przeszkodą okazała się skomplikowana podległość realizatorów całego projektu. Podmioty realizujące poszczególne zadania (terminal, infrastruktura portowa, nabrzeże, gazociąg) podlegały różnym ministrom, co nie ułatwiało im harmonijnej współpracy.

Jak podkreśla NIK, przygotowanie i realizacja skomplikowanych projektów inwestycyjnych o znaczeniu strategicznym wymaga od administracji rządowej dysponowania zasobem kadrowym o wysokich kwalifikacjach. Bez tego rodzaju zasobu, który dokonywałby na bieżąco analiz oraz weryfikacji opinii i stanowisk uczestników procesu inwestycyjnego, nadzór ze strony administracji rządowej staje się nieskuteczny. Nie dysponując wsparciem eksperckim na najwyższym poziomie trudno jest bowiem zidentyfikować kluczowe ryzyka i zaproponować środki prowadzące do ich minimalizacji lub usunięcia.

Według NIK wyspecjalizowane kadry umożliwiłyby aktywny nadzór nad inwestycją, rozpoznawanie zagrożeń, ocenę i weryfikację podejmowanych przedsięwzięć zaradczych, przecinanie sporów, wyjaśnianie stanowisk, szybkie reagowanie na zaistniałe problemy. Wyposażenie koordynatora w instrumenty prawne pozwalające na skuteczną egzekucję wypracowanych rozwiązań prowadziłoby zaś do sprawniejszego pokonywania pojawiających się przeszkód.

- Niestety obu tych elementów - kluczowych dla inwestycji strategicznych - w wypadku budowy gazoportu zabrakło podsumowuje NIK.

W wystąpieniach pokontrolnych NIK wnioskuje do Ministra Skarbu Państwa między innymi o podjęcie działań, przy współpracy ze wszystkimi uczestnikami przedsięwzięcia budowy terminalu w Świnoujściu, w celu stworzenia realistycznego planu zminimalizowania opóźnień w realizacji tej inwestycji oraz wypracowanie mechanizmów minimalizujących potencjalne negatywne konsekwencje związane z niedotrzymaniem terminu oddania inwestycji do eksploatacji. NIK oczekuje też, że MSP wyegzekwuje od Gaz-Systemu wiarygodnego harmonogramu skonsolidowanego inwestycji uwzględniającego wszystkie najistotniejsze ryzyka dla projektu i metody zarządzania nimi oraz zawierającego wszystkie działania niezbędne do oddania terminalu w Świnoujściu do eksploatacji. Prezes Gaz-Systemu został natomiast zobowiązany przez NIK do podjęcia prac, we współpracy z innymi podmiotami realizującymi inwestycje obejmujące budowę terminalu w Świnoujściu, nad ustaleniem tego harmonogramu.

Od prezesa Polskiego LNG NIK oczekuje się doprowadzenia do opracowania przez generalnego realizatora inwestycji planu awaryjnego, określającego realistyczną strategię zarządzania projektem, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z TDT oraz osiągania zakładanych postępów prac. NIK wnioskuje też, aby prezes Polskiego LNG wzmocnił mechanizmy nadzoru i kontroli nad realizacją projektu i efektywnie wykorzystywał instrumenty wpływu na GRI określone w umowie.

www.cire.pl