Dziennik zwraca uwagę, że obecnie energia elektryczna
Niemczech jest tańsza niż w Polsce, ale ograniczenia przesyłowe
powodują, że sprowadzenie energii z tego kierunku do Polski jest bardzo
utrudnione. Jak pisze "Rz", w ocenie firm działających na rynku energii
elektrycznej nasz rynek należy do najbardziej hermetycznych w Europie, a
większość transgranicznych mocy przesyłowych jest wykorzystywane przez
OSP do bilansowania systemu. Jednocześnie jak zwraca uwagę gazeta, na
rynku panuje opinia, że takie działanie ma na celu obronę interesów
krajowych grup energetycznych, dla których napływ tańszej energii z
zagranicy jest sporym zagrożeniem.
Jednocześnie "Rz" przyznaje,
że jeśli chodzi o transgraniczne moce przesyłowe sytuacja powoli się
zmienia. Powstaje połączenie z Litwą, które zamknie tzw. pierścień
bałtycki, czyli okrążający Bałtyk ciąg połączeń sieci
elektroenergetycznych Polski, Niemiec, Danii, Norwegii, Szwecji,
Finlandii, Estonii, Łotwy i Litwy. Połączenie to zwiększy nasze
możliwości importowe o 500 MW, a jego moce przesyłowe mają być w całości
dostępne przez mechanizm market coupling. Również na zachodzie, na
granicy z Niemcami sytuacja ma ulec poprawie dzięki instalacji
przesuwników fazowych oraz rozbudowie kilku krajowych linii
przesyłowych.
Jednak póki co w przypadku połączenia z Niemcami jak i
Słowacją i Czechami wymiana odbywać się będzie ramach skoordynowanych
aukcji zdolności przesyłowych. Jak zapowiada cytowana przez "Rz" Beata
Jarosz, rzeczniczka Polskich Sieci Elektroenergetycznych, prace nad
wdrożeniem na tych granicach mechanizmu market coupling trwają.
Jednocześnie rozwiewa ona nadzieje na powstanie kolejnego, trzeciego
połączenia z Niemcami. j
Jak wyjaśnia, z analiz OSP wynika, że
zbliżone efekty przyniosą inwestycje w przesuwniki fazowe oraz rozbudowę
sieci na zachodzie Polski.
www.cire.pl