Koncepcja unii ma być
odpowiedzią UE na możliwość zakłócenia dostaw energii. Według ekspertów –
wspólne zakupy gazu wydają się mało prawdopodobne.
Po spotkaniu premier Ewy Kopacz z
wiceszefem KE, komisarzem ds. unii energetycznej, poinformowano, że są
oni zgodni co do najważniejszych aspektów unii.
Cały projekt unii energetycznej jest
zagraniem PR-owskim, bez korzyści dla Polski – ocenił Janusz Kowalski,
ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego. Dodał, że działania polskiego
rządu wzmacniają pozycję Gazpromu. Polski rząd nie realizuje inwestycji
strategicznych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
- Gdzie jest
i kiedy zostanie uruchomiony terminal do odbioru gazu skroplonego w
Świnoujściu? Mamy informację dotyczącą wycofania się amerykańskiego
giganta Chevro’u z projektu poszukiwania gazu
łupkowego. Jak sprawa z rozwojem tego sektora w Polsce? 7-8 lat
zmarnowanych. W 100 procentach, cały czas jesteśmy uzależnieni od
rosyjskich dostaw. Brak połączenia Baltic Pipe z Danią. Mamy projekty
zamykania polskich kopalń, zadłużania ich i braku nadzoru. Nie jest
prowadzona w żaden sposób polityka wzmacniania sektora węglowego. Ta
unia energetyczna jest jedną wielką PR-ową fikcją. Polska nie ma żadnego
interesu, aby w czymś takim uczestniczyć – powiedział Janusz Kowalski.
Koncepcja unii energetycznej ma być
oparta na pięciu filarach: bezpieczeństwie dostaw w oparciu o zasady
solidarności, konkurencyjnym rynku wewnętrznym energii, obniżeniu popytu
na energię, dekarbonizacji koszyka energetycznego w UE oraz badaniach i
rozwoju.
www.radiomaryja.pl