Tymczasem we wszystkich
kopalniach należących do spółki w dalszym ciągu trwa protest przeciwko
rządowym propozycjom restrukturyzacyjnym. Według górników oznaczają one
likwidację kopalń. Innego zdania jest jednak premier Ewa Kopacz, która
po ostatnich rozmowach, zakończonych fiaskiem, zapewniła, że rząd nie
chce likwidować, ale restrukturyzować kopalnie, przenosząc je do Spółki
Restrukturyzacji Kopalń. Ta z kolei – jak wskazują strajkujący – i tak
doprowadzi do zamknięcia kopalń.
Kazimierz Grajcarek, przewodniczący
Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” powiedział, że
dziś należy przeprowadzić rzetelną ocenę sytuacji w spółkach węglowych.
- Obecny
rząd robi podstawowy błąd, a mianowicie przyjmuje tłumaczenia spółek
węglowych, jako rzeczywistą przyczynę tej sytuacji, która jest w
górnictwie. A przecież tak nie jest. Zarządy spółek na przykład grały na
giełdzie. W opcjach walutowych są bardzo drogie, nietrafione inwestycje
i nie ma polityki rządu ws. polskiego górnictwa. Teraz bardzo często
mówi się o tym, że związki zawodowe właściwie bez przerwy wyciągają rękę
i proszą o pomoc. My tak naprawdę prosimy o to, żeby nam nie
przeszkadzać. To nie jest ręka wyciągnięta o pomoc, tylko ręka
wyciągnięta do współdziałania z polskim rządem - powiedział Kazimierz Grajcarek.
Pracowników Kompanii wspierają górnicy z
Katowickiego Holdingu Węglowego. Po nocnej zmianie rozpoczął się
podziemny protest w kopalni Murcki-Staszic. Po zakończeniu pracy pod
ziemią pozostało ponad 80 osób. Po pierwszej zmianie do podziemnego
protestu mają też dołączyć górnicy z kopalni Wujek-Śląsk.
Przeciwko rządowemu planowi naprawy dla
Kompanii Węglowej od wczoraj protestują także górnicy ze wszystkich 14.
kopalń należących do tej spółki. Od czwartku do protestu dołączyli ich
koledzy w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Przed kopalnią Bobrek-Centrum w Bytomiu
zaplanowano pikietę hutników ze śląskich hut, którzy w ten sposób chcą
wesprzeć protestujących górników.
Pod kopalnią Sośnica-Makoszowy (KW)
protest przebiega w duchu modlitewnym. Każdego dnia wieczorem tamtejsi
strajkujący gromadzą się na wspólnym różańcu. Wspólna modlitwa jest dla
protestujących niezwykle ważna.
- To umacnia
naszą wiarę, umacnia też i nas dodatkowo, w tych trudnych chwilach,
gdzie walczymy o miejsca pracy dla pracowników tejże kopalni – mówi Jerzy Zieleń, jeden z protestujących.
Ze strajkującymi górnikami solidaryzuje się duża grupa ludzi młodych.
- Nie wszyscy tutaj są górnikami i nie mogą strajkować w sposób normalny, a modlitwa zawsze pomaga – zaznacza Krzysztof.
Tego zdania jest także Mateusz, który reprezentuje Młodzieżową Radę Osiedla Ligota Zabrska.
- Wydaje mi
się, że wiara czyni cuda. I jeżeli uwierzymy w to i księża nam w tym
pomogą, poprowadzą tu modlitwę, to na pewno to dużo da – mówi Mateusz.
www.radiomaryja.pl