Z danych prezentowanych przez Gaz-System wynika, że od
początku roku przez punkt Hermanowice rzeczywiście nie płynie już gaz na
Ukrainę.
– Przesył gazu przez Polskę w kierunku Ukrainy nie
jest realizowany, ponieważ klient nie zamawia usługi transportu. Była to
więc decyzja klienta – podaje rzecznik Gaz-Systemu Małgorzata
Polkowska.
- W każdej chwili jesteśmy gotowi od strony
technicznej, żeby wznowić realizowanie usługi transportu przez punkt
Hermanowice w kierunku Ukrainy – dodaje.
Rzeczniczka przypomniała również, że umowa przesyłowa na
transport gazu w kierunku Ukrainy ma charakter umowy świadczonej na
„zasadach przerywanych”. Oznacza to, że Gaz-System zobowiązał się do
świadczenia usługi Ukraińcom z zastrzeżeniem, że w wypadku niemożliwości
technicznej udostępnienia surowca, będzie mógł bez konsekwencji
finansowych wstrzymać przesył.
Jeszcze w grudniu ubiegłego roku
codziennie tym połączeniem płynęło na Ukrainę około 2 mln metrów sześc.
gazu na dobę. W listopadzie Ukraina sprowadziła tą drogą po około 62 mln
metrów sześc. gazu, a przez cały ubiegły rok około 900 mln metrów
sześc.
Być może wpływ na decyzję o wstrzymaniu importu gazu przez
punkt Hermanowice miało wznowienie w ubiegłą sobotę importu gazu przez
Węgry. Tą drogą Ukraina ma sprowadzać około 2,7 mln metrów sześciennych
paliwa dziennie.
www.cire.pl