Mieszkańcy miast, w
których kopalnie mają zostać zamknięte organizują kolejne pikiety i
blokady dróg. Ulicami Bytomia przejdzie dziś marsz w obronie kopalni
Bobrek-Centrum. Manifestacja rozpocznie się o godz. 17.00 przy kopalni
„Bobrek”.
Swojego oburzenia rządowym planem dla KW nie kryje Krzysztof Gajowiak, pracownik kopalni węgla kamiennego Bobrek, związkowiec.
- Liczyliśmy
na to, że pani premier Kopacz ma jakiś porządny program naprawczy, ale
to co przedstawiła na dwóch kartkach papieru – trzech stronach – to jest
skandal. Na pewno nie zgodzimy się na przejście do Spółki
Restrukturyzacji Kopalń. Jest to jednoznaczne. Przejście do SRK tych
czterech kopalń wiąże się automatycznie z zamknięciem tych zakładów – powiedział Krzysztof Gajowiak.
Przygotowania do akcji protestacyjnych
rozpoczęły się także w JSW i KHW. Od rana w kopalniach tych spółek
związkowcy organizują masówki informacyjne dla pracowników.
Do górniczych protestów mogą dołączyć
także kolejarze, energetycy, pocztowcy, a nawet zbrojeniówka –
zapowiedział Piotr Duda. Przewodniczący „S” dał rządowi czas do wtorku,
by przystąpił do rozmów z górnikami i wycofał się z likwidacji czterech
kopalń.
- Jeżeli
widzimy, że rząd prze do konfrontacji; jeżeli widzimy, że ten projekt
tej specustawy jest procedowany tak szybką ścieżką, że nawet wczoraj nie
dyskutowano na temat tego projektu na komisji sejmowej gospodarki, to
my musimy też przygotowywać szybką ścieżkę dotyczącą protestów. To już
nie jest tylko sprawa górników, którzy walczą nie tylko o swoje miejsca
pracy. To jest sprawa całej „Solidarności”. Dzisiaj mamy tak samo trudną
sytuację w wielu innych branżach – powiedział Piotr Duda.
Przypomnijmy – falę protestów wywołał rządowy program restrukturyzacji KW.
Zaproponował w nim, m.in. likwidację
czterech kopalń KW, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i
osłony dla zwalnianych, kosztem ponad 2 mld zł.
www.radiomaryja.pl