Wzrost efektywności ratuje łupkową rewolucję przed taniejącą ropą (13 Jan 2015)
Jak poinformował BiznesAlert.pl, wczoraj na Wall Street indeksy spadły wskutek strat wartości akcji spółek energetycznych, spowodowanych dalszą obniżką cen ropy.
Ropa WTI na nowojorskiej giełdzie wczoraj na koniec sesji straciła 5 proc. i ustaliła się na poziomie 46 dol. za baryłkę. Tania ropa pobudza gospodarkę USA, gdyż stymuluje ogólny popyt, jednakże koncerny naftowe mają mniejsze zyski.

Indeks Dow Jones stracił 0,5 proc. i zakończył sesję z wynikiem 17640 pkt. Wśród spółek objętych tym indeksem najwięcej straciły energetyczne giganty – ExxonMobil oraz Chevron. Indeks S & P500 stracił 0,8 proc. I zatrzymał się na poziomie 2.028 pkt, zaś Nasdaq zanotował stratę również 0,8 proc. lądując na koniec sesji z 4664 pkt.

Według danych oficjalnych liczba wież wiertniczych pracujących w polach naftowych w stanie Dakota Północna wczoraj spadła do 159 ( kilka tygodni temu było ich 183). To jest najniższy poziom od listopada 2010 r. Dakota Północna jest drugim do Teksasie stanem w USA pod względem wydobycia ropy łupkowej.

Analitycy uważają, że stanowi to reakcję na spadek cen ropy naftowej. Jest to o osiem wież i odwiertów mniej niż w ubiegłym tygodniu. Jednakże przedstawiciele firm prowadzących prace wiertnicze twierdza, że wycofanie pewnej liczby wież i ekip wiertniczych spowodowane jest zupełnie inną przyczyną niż spadek cen.

Mianowicie od kilku miesięcy dzięki nowym technologicznym rozwiązaniom bardzo wzrosła wydajność wiercenia – obecnie z jednego odwiertu uzyskuje się dużo więcej ropy niż jeszcze kilka miesięcy temu. Tę ocenę potwierdzić może fakt, że pomimo wycofania kilkunastu wież wiertniczych, wydobycie ropy w Dakocie Północnej pozostaje na tym samym poziomie.
Podobne zjawisko występuje na polach łupkowych w Teksasie. Według danych Urzędu Informacji Energetycznej ( US Energy Information Administration – EIA) w Stanach Zjednoczonych produkcja ropy i kondensatu utrzymuje się na tym samym poziomie – łącznie 11,119 mln baryłek dziennie przy zużyciu 18,490 mln baryłek dziennie.

Tymczasem spadku ceny ropy naftowej nie zatrzymały nawet dane o wzroście importu tego surowca do Chin w grudniu 2014 roku. Państwo Środka zwiększyło import do ponad 7 mln baryłek dziennie, w celu zmagazynowania ropy kupionej po niższej cenie. Eksperci wskazują jako przyczyny: utrzymującą się nadpodaż i małe zapotrzebowanie oraz emocje, które zaczęły rządzić decyzjami inwestorów.

Spadek cen ropy naftowej uderzył już w budżet Teksasu, który zanotuje w tym i nachodzącym roku spadek dochodów z opodatkowania wydobycia o 14,3 procent do 5,7 mld dolarów. Zysk z opodatkowania wydobycia gazu ziemnego spadnie o 8 procent do 3,2 mld dolarów.

Goldman Sachs obniżył prognozę średniej ceny ropy naftowej na 2015 rok z 73,75 do 47,15 dolarów. Według jego analityków w pierwszej połowie roku cena utrzyma się poniżej 40 dolarów za baryłkę. Zdaniem holenderskiego ABN Amro banku średnia cena Brent wyniesie w tym roku 60 dolarów a WTI 55 dolarów za baryłkę - czytamy w BiznesAlert.pl.

www.cire.pl