W poniedziałek premier Ewa Kopacz spotka się z
przedstawicielami górniczych związków zawodowych - poinformował szef
górniczej Solidarności Jarosław Grzesik. Rozmowy rozpoczną się o godz.
14 w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.
Grzesik
powiedział dziennikarzom przed kopalnią Bobrek-Centrum, że w trakcie
porannej masówki odebrał telefon od wojewody Piotra Litwy z zaproszeniem
do rozmów.
"Mam nadzieję, że pani premier dotrzyma obietnicy,
którą złożyła nam w listopadzie, tzn. rozwiąże problem całej branży, nie
tylko Kompanii Węglowej" - oświadczył związkowiec.
Górnicze
związki zerwały niedzielne negocjacje z delegacją rządową na temat planu
naprawczego dla Kompanii. Związkowcy poczuli się urażeni określeniem
"pajacowanie", które padło z ust jednego z przedstawicieli rządu. Mimo
przeprosin oświadczyli, że wrócą do rozmów, ale pod warunkiem, że weźmie
w nich udział premier Ewa Kopacz i negocjacje będą dotyczyły całej
branży, a nie tylko KW.
W wydanym po zerwaniu rozmów komunikacie
Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy ocenił, że plan
restrukturyzacji KW jest programem "o charakterze tylko i wyłącznie
politycznym". "Dla autorów tego programu nie liczą się ludzie pracujący w
kopalniach, nie liczy się Śląsk i sytuacja społeczno-gospodarcza w tym
regionie, nieważna jest przyszłość górnictwa. Ten program ma na uwadze
wyłącznie fakt, że za kilka miesięcy odbędą się wybory parlamentarne i
tylko z tej perspektywy tworzono ów dokument" - napisali związkowcy.
Podtrzymali
deklarację gotowości do wznowienia rozmów, "o każdej porze dnia i
nocy", jeśli na czele prowadzącej rozmowy delegacji rządowej stanie
premier Kopacz i będą one dotyczyć programu dla całego górnictwa węgla
kamiennego w Polsce, a nie tylko dla jednej ze spółek.
Zgodnie z zapowiedziami, w poniedziałek na Śląsku związki
zawodowe rozszerzają akcję protestacyjno-strajkową, sprzeciwiając się
przyjętemu przez rząd planowi naprawczemu dla KW.
Zakłada on
likwidację kopalń: Bobrek Centrum w Bytomiu, Brzeszcze w miejscowości o
tej samej nazwie, Pokój w Rudzie Śląskiej oraz Sośnica-Makoszowy w
Gliwicach i Zabrzu. Górnicy tych zakładów prowadzą podziemne protesty od
kilku dni. Według zapowiedzi związkowców, w poniedziałek do protestu
mają dołączyć kolejne kopalnie.
Rząd zapewnia, że w przypadku
realizacji planu naprawczego KW redukcja zatrudnienia dotknie
maksymalnie ok. 3 tys. osób, które zostaną objęte programami osłonowymi.
W przeciwnym razie spółce grozi upadłość, w wyniku której pracę straci
blisko 50 tys. osób - ostrzega resort gospodarki.
Według
przyjętego w środę przez rząd planu dla KW możliwości dofinansowania tej
spółki wyczerpały się i bez restrukturyzacji upadnie ona w ciągu
miesiąca. Wśród rozwiązań wskazano likwidację czterech kopalń KW,
przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla zwalnianych -
kosztem ok. 2,3 mld zł.
Plan naprawczy dla KW zakłada sprzedaż
nowej zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej 9 z 14 kopalń Kompanii. Z
pozostałych jedną ma kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery mają
być zlikwidowane przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (SRK).
Według
zarządu KW, dalsze wydobycie w czterech kopalniach, które zostaną
przeniesione do SRK jest ekonomicznie nieuzasadnione. W 2014 roku
zakłady te przyniosły w sumie 821 mln zł strat.
www.cire.pl