|
Do 2030 roku szkocka energetyka może w całości polegać na odnawialnych
źródłach energii bez konieczności utrzymywania elektrowni gazowych,
węglowych czy atomowych - wynika z raportu przygotowanego przez firmę
DNV GL na zlecenie WWF.
Raport poddał ocenie strategię szkockiego rządu autonomicznego, której
celem jest pełna dekarbonizacja energetyki w perspektywie 2030 roku.
W ocenie autorów raportu cel ten jest możliwy do osiągnięcia przy
założeniu, że zwiększone zostaną wysiłki na rzecz poprawy efektywności
energetycznej, rozbudowane zostaną możliwości magazynowania
energii oraz zwiększy się potencjał tzw. mechanizmu popytowego, czyli
dobrowolnego ograniczania konsumpcji w okresach szczytowego
zapotrzebowania. Scenariusz ten zakłada również, że nie uda się
wprowadzić technologii CCS (wychwytywania i składowania dwutlenku węgla)
na skalę komercyjną.
Analizowany scenariusz zakłada, że do 2030 roku uda się zmniejszyć
zużycie energii o 17 proc. w stosunku do obecnych wielkości (a więc w
tempie około 1 proc. na rok). Będzie ono wynosiło wówczas 30,5
Twh. Aby osiągnąć ten poziom szacuje się, że połowę sprzedawanych
rocznie samochodów (około 750 tys. sztuk) będą stanowić samochody
elektryczne, co pozwoli ustabilizować zapotrzebowanie na energię w
sektorze transportowym.
Szacuje się również, że na rynku działać będą instalacje do
magazynowania energii o łącznej mocy 2540 MW (obecnie jest to około 700
MW), które będą wspierane przez mechanizm popytowy, którego skala
szacowana jest na około 500 MW.
Wreszcie, nie powiedzie się program skomercjalizowania technologii CCS i
w efekcie w 2030 roku działać będzie tylko jedna elektrownia wyposażona
w ten system (testowy projekt Peterhead o mocy 340
MW).
Przy tych założeniach szkocki system energetyczny w 2030 roku opierać ma
się na energetyce odnawialnej. Do istniejących 4,5 GW mocy wytwórczych w
postaci lądowych farm wiatrowych dołączy dalszych 2,1
GW oraz około 1 GW w energetyce wodnej (istniejące moce wynoszą 1,5 GW),
a także mniejsze ilości w energetyce morskiej, solarnej oraz w postaci
elektrowni na biomasę.
Taki miks energetyczny pozwoli wytworzyć 30,9 TWh energii rocznie, z
czego 92 proc. pochodzić będzie z odnawialnych źródeł energii. Aby
osiągnąć 100 proc. udział odnawialnych źródeł energii w miksie
energetycznym konieczne będzie powstanie około 900 MW mocy wytwórczych w
postaci lądowych farm wiatrowych lub ekwiwalentu w postaci innych
technologii odnawianych. Zdaniem autorów raportu jest to cel
łatwy do zrealizowania nawet przy już istniejących planach
inwestycyjnych.
Co więcej, twierdzą oni, że Szkocja bez większych przeszkód może stać
się eksporterem "zielonej energii". Aby osiągnąć poziom 125 proc.
zapotrzebowania ze źródeł odnawialnych (czyli innymi słowy
poziom pozwalający eksportować jedną czwartą wyprodukowanej energii),
konieczne byłoby zbudowanie farm wiatrowych o mocy około 3,1 GW.
Dla porównania, działające obecnie moce wytwórcze w OZE liczą 7,1 GW. Na
etapie budowy lub z pozwoleniami na budowę znajdują się projekty o mocy
6,2 GW. Wystarczy więc, że połowa z nich powstanie do
2030 roku, by udało się zrealizować 125 proc. cel dla energetyki
odnawialnej - przy spełnieniu założeń odnośnie zmniejszenia zużycia
energii i rozwoju technologii magazynowania energii.
Wliczając projekty będące na etapie planowania, Szkocja może jednak liczyć nawet na ponad 20 GW nowych mocy odnawialnych.
"Jesteśmy bardzo zainteresowani postępami we wdrażaniu technologii CCS,
jednak biorąc pod uwagę jak wolno te prace postępują, warto przyjrzeć
się alternatywnym ścieżkom do wypełnienia celu
postawionego przez rząd. Raport pokazuje, że osiągnięcie tego celu w
oparciu o energetykę odnawialną jest jak najbardziej realne. Pójście tą
ścieżką może uczynić Szkocję +odnawialną elektrownią+ dla
Wielkiej Brytanii i Europy" - komentuje Gina Hanrahan ze szkockiego
oddziału WWF.
Z kolei według Paula Gardnera z DNV GL, autora raportu, dokument
pokazuje, że taki system oparty na energetyce odnawianej może być nie
tylko realny, ale także bezpieczny i stabilny. "Nie ma
technicznych uwarunkowań, które sprawiałyby, że energetyka
konwencjonalna czy atomowa jest Szkocji niezbędna" - uważa.
www.wnp.pl
|