Minister energetyki Rosji Nowak w rozmowie ze swoim
węgierskim odpowiednikiem ocenił, że ta decyzja jest skutkiem
zablokowania projektu przez Komisję Europejską oraz podporządkowanie się
temu ruchowi przez kluczowy dla projektu kraj, czyli Bułgarie.
Rosjanin
zapewnił, że Gazprom pozostanie godnym zaufania dostawcą gazu ziemnego
dla Węgier. Dodał, że dalsza współpraca jest realna ale już nie w ramach
projektu South Stream.
Wicedyrektor Gazpromu Aleksander Miedwiediew po raz kolejny
przekonywał, że Gazociąg Południowy zostanie zastąpiony przez Turkish
Stream, kolejną po Blue Stream rurę z Rosji do Turcji.
Projekt
nie ma jeszcze inwestorów i nieznane jest stanowisko firm zachodnich
zaangażowanych wcześniej w South Stream wobec nowej propozycji. Moskwa
nie skonsultowała z nimi rezygnacji z budowy - czytamy w BiznesAlert.pl.
www.cire.pl