Pierwotnie zakładał on pełną kontrolę Gazpromu nad rurą ale
ze względu na problemy finansowe i logistyczne, rozważa budowę rury o
większej przepustowości lub drugiej jej nitki (po nowej trasie), która
znajdowałaby się pod kontrolą „niezależnych producentów” jak Rosnieft i
Novatek. Wsparcie finansowe i popytowe tych spółek miałoby docelowo
zwiększyć rentowność, krótkoterminowo mało opłacalnego projektu.
Nowak
podkreślił jednak, że niezależnie od decyzji Gazprom pozostanie jedynym
eksporterem surowca i będzie pośredniczył w jego sprzedaży od innych
producentów do klientów azjatyckich. Zdaniem ministra przepustowość rury
mogłaby wzrosnąć z planowanych 38 nawet do 80 mld m3 rocznie.
Dostawy rurą mają ruszyć w 2018 roku ale projekt jest
zagrożony opóźnieniami. Azjatyckie projekty energetyczne Rosji stoją pod
znakiem zapytania w obliczu taniejącej ropy naftowej i sankcji Zachodu -
czytamy w BiznesAlert.pl.
www.cire.pl