Jak informują niemieckie
media – powrót do planów rozbudowy gazociągu północnego jest
konsekwencją decyzji Rosji o rezygnacji z budowy gazociągu Południowego,
który miał transportować gaz do krajów południowej Europy z pominięciem
Ukrainy.
-
Niemieckie media poinformowały, że po decyzji Rosji o rezygnacji z
budowy gazociągu południowego, powrócono do zawieszonego projektu
rozbudowy o trzecią i czwartą nitkę gazociągu północnego Nord Stream.
Nord Stream biegnie po dnie Bałtyku i transportuje rosyjski gaz do
Niemiec. Prowadzone są już rozmowy na ten temat – twierdzi NDR –
zaznaczając, co prawda, że w tej sprawie nie wypowiedzieli się jeszcze
wszyscy udziałowcy konsorcjum. Biuro prasowe firmy nie zaprzeczyło ani
nie potwierdziło tych informacji, przypominając nam jedynie, że już w
2012 roku były prowadzone plany przygotowawcze do ewentualnej rozbudowy
gazociągu o dwie nitki. Już wtedy projekt rozbudowy przeszedł z fazy
planowania w fazę sprawdzania możliwości wykonalności – poinformował Waldemar Maszewski.
Warto zauważyć, że port i gazoport w
Brunsbuettel będą mogły przyjmować statki o zanurzeniu 14.5 metra w
strefie tankowców i 15 metrów w strefie towaru suchego.
Ze względu na skrzyżowanie rur gazociągu
na odcinku Świnoujście/Szczecin dostęp do polskich portów jest
zdecydowanie ograniczony. W przyszłości do Świnoujścia będą mogły
wpływać jedynie statki o zanurzeniu do 12.8 metra. Oznacza to całkowitą
dyskwalifikację polskiego terminalu.
Specjaliści od żeglugi twierdzą, że
największe gazowce nie wejdą do Świnoujścia, gdyż żaden kapitan nie
będzie ryzykował wejścia do portu na wypełnionymi pod ciśnieniem gazu
rurami.
www.radiomaryja.pl