Według danych ABS, z energii słonecznej - w celu podgrzewania
wody lub produkcji energii elektrycznej - korzysta już 19 proc.
australijskich gospodarstw domowych, podczas gdy w roku 2011 było to
jeszcze tylko 5 proc.
W ostatnich latach w Australii szczególnie
dynamicznie rozwija się sektor domowych systemów fotowoltaicznych. W
efekcie, instalację PV posiada już 14 proc. australijskich gospodarstw
domowych, przy czym w stanie South Australia jest to już 24 proc.
Rozwój sektora fotowoltaicznego w Australii wyraźnie przekłada się na spadek cen systemów PV oferowanych na tamtejszym rynku.
Australijskie
stowarzyszenie branży fotowoltaicznej Australian Photovoltaic Institute
(APVI) poinformowało kilka miesięcy temu, że w ciągu ostatniego roku
cena paneli fotowoltaicznych spadła do poziomu 0,75 AUD/Wp, podczas gdy
rok wcześniej była dwa razy wyższa.
Ceny systemów fotowoltaicznych w Australii: Ceny paneli fotowoltaicznych w Australii w 2013 r. spadły o połowę
Firma konsultingowa IHS szacuje, że w tym roku w Australii przybędzie 800 MW systemów fotowoltaicznych.
Rozwój
OZE w Australii może jednak zostać przyhamowany przez rządzącą od
ubiegłego roku konserwatywną koalicję. Australijski premier Tony Abbott
chce ograniczyć wyznaczony wcześniej na rok 2020 cel produkcji 41 tys.
GWh zielonej energii, redukując go do poziomu 26 tys. GWh.
Australijski
premier uznaje OZE za głównego winowajcę wzrostu cen energii. Abbott to
przeciwnik zobowiązań Australii w zakresie redukcji emisji CO2, a także
adwokat australijskiego przemysłu węglowego, który znajduje się w coraz
gorszej kondycji m.in. poprzez ograniczenia w imporcie węgla nakładane
przez Chiny.
- Węgiel jest kluczowy dla przyszłych potrzeb
energetycznych świata, więc go nie demonizujmy. Węgiel jest dobrem
ludzkości - powiedział niedawno premier Australii podczas uroczystości
otwarcia nowej australijskiej kopalni wartej 4,2 mld dolarów.
Redukcji wsparcia dla energetyki odnawialnej sprzeciwia się opozycyjna Partia Pracy.
www.cire.pl