"Polski pociąg musi ciągnąć polska lokomotywa, opalana
polskim węglem, prowadzona przez polskiego maszynistę, który nie jest
zatrudniony na umowie śmieciowej. Mówiłem tak na ostatnim Krajowym
Zjeździe Delegatów i dzisiaj jeszcze raz to powtarzam przy okazji
Barbórki" - napisał Duda.
Wyraził przekonanie, że próba
ograniczania roli węgla w polskiej gospodarce - to "energetyczne
samobójstwo", dokonywane w imię "jakichś chorych ideologii".
"Nie
ma i dla węgla jeszcze długo nie będzie alternatywy. Dlatego działania
uderzające w polskie górnictwo, to tak naprawdę uderzenie w polską rację
stanu, przed którym trzeba się bronić. Nie dla interesu kopalń i
zakładów górniczych, ale dla całego społeczeństwa i polskiej gospodarki.
To walka, której nie możemy przegrać. I jej nie przegramy!" -
podkreślił przewodniczący Solidarności.
Z okazji Barbórki Duda
życzył górnikom siły i determinacji, aby byli w stanie powstrzymać
"energetyczne samobójstwo". Przypomniał, że Barbórka to nie tylko święto
górników wydobywających węgiel, ale też ropę, gaz, ołów, cynk, miedź,
sól.
"W imieniu NSZZ +Solidarność+ życzę wszystkim pracownikom
branży wydobywczej, nie tylko z kopalń, ale też zakładów bez których
branża ta nie może istnieć, bezpiecznej, stabilnej i dobrze opłacanej
pracy. Życzę Wam powszechnego szacunku i poczucia dumy" - napisał szef
Solidarności.
Tradycyjna Barbórka to w górnictwie dzień wolny od
pracy. Górnicy uczestniczą w mszach, akademiach barbórkowych, popularne
są też biesiady zwane karczmami piwnymi. Najliczniejszą, ponad
stutysięczną grupę górników stanowią pracownicy kopalń węgla kamiennego.
Na Górnym Śląsku obchody Barbórki trwają już od kilku dni. W
kościołach lub cechowniach kopalń odbywają się msze w intencji górników.
Z okazji Barbórki podczas okolicznościowych akademii wręczane są
odznaczenia, spotykają się jubilaci i emeryci górniczy. W środę osoby
zasłużone dla branży odznaczył w Warszawie prezydent Bronisław
Komorowski. W czwartek wizytę w woj. śląskim złoży premier Ewa Kopacz.
W
tym roku radość świętowania zakłóca trudna sytuacja branży, która
przynosi dziś olbrzymie straty. Jeszcze trzy lata temu spółki węglowe
chwaliły się wielomilionowymi zyskami. Teraz jest tak źle, że znów mówi
się o likwidacji kopalń. Zmuszone do oszczędności spółki węglowe
zamierzają ograniczyć górnicze przywileje, przeciwko czemu protestują
związkowcy. Nastrój świętowania mąci też niedawny wypadek w kopalni
Mysłowice-Wesoła, w wyniku którego zginęło pięciu górników, a
kilkudziesięciu innych zostało rannych.
www.cire.pl