"Trwa budowa farmy wiatrowej Skurpie o mocy 37 MW. Jej
uruchomienie przewidujemy na IV kwartał przyszłego roku, co przyczyni
się do znacznego wzrostu naszych wyników. Dwie farmy uruchomione w tym
roku (o mocy 67 MW - przyp. PAP) powinny dać w 2015 roku ok. 50 mln zł
dodatkowej EBITDA. Wszystkie trzy w 2016 roku powinny poprawić EBITDA
spółki o 85 mln zł" - powiedział PAP Prokopowicz.
Spółka przygotowuje również do budowy kolejne cztery farmy wiatrowe oraz rozbudowę farmy Gawłowice i farmy Skurpie.
"Moce
powinny wzrosnąć o ok. 200 MW, ich uruchomienie przewidujemy na połowę
2016 roku, pełny efekt będzie widoczny w 2017 roku" - powiedział
Prokopowicz.
"Łączny efekt realizowanego planu inwestycyjnego
powinniśmy w pełni zobaczyć w 2017 roku. Planujemy wzrost EBITDA o około
280 mln zł" - dodał.
Wskazał, że kluczową sprawą przy dalszej
rozbudowie mocy (o 200 MW) będzie wprowadzenie w ustawie o OZE okresu
przejściowego, który pozwoliłby jeszcze w systemie zielonych
certyfikatów wybudować i uruchomić farmy w 2016 roku.
"Kluczową
sprawą dla naszego programu jest zatwierdzenie ustawy w I kwartale 2015
roku, co pozwoli na realizację inwestycji z wyłączeniem luki
inwestycyjnej. Bez okresu przejściowego może ona wynieść nawet dwa lata.
Decyzje już nie są podejmowane, jest zbyt krótki czas, by wybudować i
uruchomić farmę do końca 2015 roku. Jeśli nie będzie okresu
przejściowego, nie będzie decyzji inwestycyjnych praktycznie do
pierwszej aukcji, która nastąpi nie wcześniej niż w połowie 2016 roku" -
ocenił Prokopowicz.
"Wtedy dopiero będą podejmowane kolejne
decyzje inwestycyjne, w związku z tym dodatkowe moce wynikające z
systemu aukcyjnego należy przewidywać dopiero na koniec 2017 roku, może
początek 2018 roku" - dodał.
Polenergia chce uruchomić kolejne 500 MW farm wiatrowych już w nowym systemie aukcyjnym.
"Uważamy,
że mamy obiekty konkurencyjne, które mają duże szanse powodzenia w
aukcjach. Projekty z naszego portfela mają dobre charakterystyki
wietrzności. Ich lokalizacja w stosunku do przyłączenia jest atrakcyjna"
- ocenił prezes Polenergii.
Spółka szacuje, że nakłady inwestycyjne na budowę farmy wiatrowej to około 6,5 mln zł za 1 MW, ok. 500 euro za MWh.
Do
realizacji strategii i programu inwestycyjnego rozwoju farm wiatrowych
na lądzie do 2016 roku Polenergia potrzebuje 660 mln zł kapitału
własnego.
Spółka pozyskała już 240 mln zł od funduszu CEE Equity Partners, który objął jej akcje stanowiące 16 proc. kapitału.
"Brakującą
kwotę 420 mln zł planujemy pozyskać z emisji akcji, którą przewidujemy
na przełom pierwszego i drugiego kwartału. Prospekt złożyliśmy już do
KNF. Spodziewamy się, że na początku 2015 zostanie zatwierdzony" -
powiedział prezes.
Dodał, że spółka przewiduje też finansowanie długiem bankowym.
Polenergia chce też kontynuować przygotowania do budowy pierwszych farm wiatrowych na morzu.
"Podpisaliśmy
umowę przyłączeniową na 1200 MW. Zakończyliśmy badania środowiskowe,
odbieramy raporty z tych badań. Dla pierwszej farmy 600 MW zamierzamy
złożyć wniosek o decyzję środowiskową do końca tego roku, a dla drugiej
do połowy przyszłego roku. Spodziewamy się, że dla pierwszej decyzje
otrzymamy na przełomie 2015/16 roku, a dla drugiej w połowie 2016 roku.
Zakładamy, że w połowie 2016 roku będziemy posiadać decyzje środowiskowe
na 1200 MW, co jest podstawową kwestią przy dalszej inwestycji" -
powiedział Prokopowicz.
"Dalsze inwestycje zależeć będą od
wsparcia dla tego rodzaju inwestycji. To będzie wymagało decyzji na
poziomie rządowym, wierzymy, że nastąpią. Jest możliwość wybudowania
pierwszej polskiej farmy wiatrowej na morzu w 2020-2021 roku, gdy
technologia będzie zdecydowanie tańsza" - dodał.
Spółka chciałaby realizować ten projekt z partnerami zewnętrznymi.
"Gdy
będziemy mieć gotowy projekt do budowy, z pozwoleniem na budowę albo w
zawansowanej fazie pozyskiwania pozwolenia na budowę, z decyzją
środowiskową i systemem wsparcia, to będzie najlepszy moment, by szukać
partnera, bo pozwoli on na zrealizowanie premii za development. Sprzedaż
projektu to kwestia 2016-17 roku" - powiedział prezes.
Strategia Polenergii zakłada też inwestycje w infrastrukturę gazową.
"Spółka
wraz z grupą rozwija projekt korytarza Zachód-Wschód, z jednej strony
rurociąg Bernau-Szczecin, który daje możliwość wprowadzenia do systemu 5
mld m sześc. gazu z Niemiec, a z drugiej, rurociąg łączący Polskę z
Ukrainą. Taki korytarz to dobre uzupełnienie tego co realizuje
Gaz-System, pozwala na wprowadzenie do Polski niezależnych mocy i
integruje Ukrainę w europejskim systemie energetycznym" - powiedział
Prokopowicz.
Spółka podtrzymuje, że projekt budowy Elektrowni Północ może być realizowany, jeśli wystąpią odpowiednie sygnały rynkowe.
"Status
projektu Elektrowni Północ się nie zmienił. Kluczowa jest przede
wszystkim realizacja jednego z dwóch scenariuszy: albo ceny rynkowe będą
na wystarczająco wysokim poziomie, by móc zabezpieczyć długoterminową
umowę sprzedaży energii albo powstanie system wsparcia dla takich
projektów, np. rynek mocy. Rząd musi coś robić przede wszystkim dla
rozwoju takich aktywów w Polsce. W innym przypadku takie projekty
konwencjonalne są nieopłacalne" - powiedział Prokopowicz.
"Wydaje
się, że rynek mocy to kwestia 2016-17 roku, dlatego do 2016 roku
koncentrujemy się na rozwoju farm wiatrowych na lądzie, a potem będzie
czas inwestycji na morzu i potencjalnie w Elektrowni Północ" - dodał.
Grupa
Polenergia jest prywatną, pionowo zintegrowaną grupą energetyczną.
Powstała na skutek połączenia aktywów Polish Energy Partners i
Polenergia Holding. Należy do Kulczyk Investments.
www.cire.pl