Zarząd „Bogdanki” zapowiedział wczoraj, że złoży skargę na tę decyzję
resortu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. „Spółka
Lubelski Węgiel BOGDANKA S.A., w związku z otrzymaniem w dniu 12
listopada 2014 r. decyzji Ministerstwa Środowiska o utrzymaniu w mocy
zaskarżonej przez Spółkę decyzji z dnia 5 września 2014 r. o odmowie
udzielenia koncesji na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża Lubelskie
Zagłębie Węglowe – obszar K-6 i K-7, informuje, że niezwłocznie złoży
skargę na ww. decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
Warszawie” – czytamy w stanowisku przesłanym wczoraj „Naszemu
Dziennikowi”.
Decyzja Ministerstwa Środowiska jest – według władz „Bogdanki” –
wadliwa, dlatego kopalnia nie składa broni w walce o przyznanie jej
koncesji na wydobycie węgla kamiennego na obszar K-6-7. – Zgodnie z
naszymi wcześniejszymi deklaracjami, rozstrzygnięcie sporu znajdzie swój
finał na drodze sądowej – tłumaczy Zbigniew Stopa, prezes „Bogdanki”. W
jego ocenie, nie sposób zgodzić się z przesłanką odmowy koncesji w
postaci tzw. interesu publicznego.
– Przyznanie koncesji na K-6-7 naszej polskiej firmie, z ogromną
tradycją i doświadczeniem, to gwarancja, że złoża w tym sąsiadującym z
„Bogdanką” i rozpoznanym już obszarze zostałyby wykorzystane w sposób
najbardziej efektywny i racjonalny, co leży przecież w żywotnym
interesie Skarbu Państwa – podkreśla prezes.
Niezależnie od działań podjętych w związku z uzyskaniem koncesji na
wydobycie węgla „Bogdanka” prowadzi prace mające na celu zwiększenie
rejonu wydobycia w innych złożach, w które lubelskie zagłębie obfituje. –
Chcemy pójść z wydobyciem w kierunku północnym. Chodzi nam o obszary
Ostrów i Orzechów, na które posiadamy już koncesje rozpoznawcze, a teraz
przygotowujemy odpowiednią dokumentację na pozyskanie koncesji
wydobywczej tych złóż – zapowiada Zbigniew Stopa. – Nasze obecne zasoby
operatywne zapewniają żywotność kopalni do około 2034 r., jednak
chcielibyśmy je przed 2020 r. co najmniej podwoić – dodaje prezes.
Kopalnia „Bogdanka”, zatrudniająca około 5 tys. pracowników,
eksploatuje obecnie pokłady węgla szacowane na ok. 230 mln ton. Aby
przedłużyć żywotność kopalni, „Bogdanka” przez dwa lata przygotowywała
materiały do wniosku o udzielenie koncesji w rejonie Cycowa, które są
szacowane na ok. 200 milionów ton. Kiedy jednak kilka miesięcy temu
złożyła wniosek, resort odmówił wydania koncesji. W decyzji odmownej
tłumaczono m.in., że w 2013 r. ministerstwo przyznało koncesję dotyczącą
przeprowadzenia prac rozpoznawczych w tym rejonie australijskiej firmie
PD Co. I dlatego ta spółka ma pierwszeństwo przy pracach wydobywczych.
Lubelski Węgiel Bogdanka uzasadnił swoje odwołanie „nieprawidłowym
stosowaniem przez organ koncesyjny przepisów prawa geologicznego i
górniczego dotyczących koncesji”. Kopalnia zwraca też uwagę, że resort
opóźnia możliwe już rozpoczęcie wydobycia na tym terenie, co – jak pisze
w odwołaniu – „jest działaniem wbrew ekonomicznym interesom Skarbu
Państwa”.
„Bogdanka” jest najbardziej efektywną i dochodową kopalnią węgla
kamiennego w Polsce i krajowym liderem rynku producentów węgla
energetycznego.
www.naszdziennik.pl