Sąd postanowił wznowić przewód sądowy w związku z możliwością zmiany
kwalifikacji prawnej czynu. Rzecznik opolskiego sądu okręgowego sędzia
Waldemar Krawczyk wyjaśnia, że o możliwości zmiany kwalifikacji strony
muszą być wcześniej uprzedzone. Tymczasem nie wszystkie strony stawiły
się na piątkowej rozprawie. Dlatego został wyznaczony jej nowy termin –
rozprawa odbędzie się 12 grudnia. Wtedy – wyjaśnia Krawczyk – będą
podane motywy i kierunek ewentualnej zmiany kwalifikacji. – W jakim
kierunku ma iść zmiana kwalifikacji – trudno obecnie powiedzieć – mówi.
Tłumaczy też, że takie postanowienie sądu wiąże się z możliwością
powtórzenia mów końcowych stron. – W związku ze zmianą kwalifikacji
któraś ze stron może też zawnioskować o dodatkowe przesłuchanie czy
przeprowadzenie nowego dowodu – dodał rzecznik.
Podkreślił jednak,
że w jego opinii dowody w tej sprawie zostały „drobiazgowo i
szczegółowo zebrane”. Sąd wyznaczył też dodatkowy termin rozprawy na 19
grudnia. Wśród oskarżonych w procesie dotyczącym nieprawidłowości i
korupcji przy ubezpieczaniu Elektrowni Opole jest dwoje byłych opolskich
posłów SLD: Aleksandra Jakubowska i Jerzy Szteliga. Proces rozpoczął
się w marcu 2009 roku. Prokuratura oskarżyła polityków o przyjmowanie
łapówek. Jakubowska – zdaniem prokuratury – przyjęła ponad 480 tys. zł,
Szteliga usłyszał zarzut przyjęcia 90 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia
„Dla Przyszłości”, któremu szefował. Oprócz nich o korupcję oskarżeni
zostali m.in. były prezes elektrowni Henryk S., była szefowa opolskiego
oddziału PZU Stanisława C., mąż Jakubowskiej, właściciele kancelarii
brokerskiej, która pośredniczyła w ubezpieczaniu elektrowni oraz osoby,
które miały pomagać w praniu brudnych pieniędzy z łapówek. Akt
oskarżenia obejmował w sumie sto zarzutów, w większości dotyczących
właśnie korupcji przy ubezpieczeniu majątku elektrowni oraz prania
brudnych pieniędzy, ale także wyprowadzenia i przywłaszczenia pieniędzy
przez Stanisławę C. z towarzystwa ubezpieczeniowego, którego opolskim
oddziałem kierowała. Do wskazanych w akcie oskarżenia przestępstw miało
dochodzić głównie w latach 2002-2004.
Według prokuratury, główni
oskarżeni w procesie funkcjonowali w „stałym układzie korupcyjnym”. W
jego ramach dzielili się prowizją, jaką broker otrzymywał z tytułu
ubezpieczenia majątku elektrowni. Łączna kwota łapówek to w ocenie
prokuratury 20 proc. prowizji, około półtora miliona złotych. Ze
śledztwa wynika, że pieniądze z tytułu korupcyjnego wynagrodzenia
trafiały do oskarżonych np. poprzez fikcyjne umowy zlecenia na
podstawione osoby, a także na konta wskazywanych przez nich
stowarzyszeń, klubów sportowych itp. Prokurator w mowie końcowej zażądał
dla Jakubowskiej 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat, a także 17,5
tys. zł grzywny oraz 120 tys. zwrotu korzyści majątkowej. Natomiast dla
byłego posła Szteligi – 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat, 10 tys.
zł grzywny i zwrotu korzyści majątkowej, czyli 90 tys. złotych. Z kolei
dla brokerów prokuratura chciała kar w zawieszeniu. Dla byłego prezesa
elektrowni Henryka S. – 4,5 roku więzienia oraz 180 tys. zł grzywny. Dla
Macieja J. – 4 lat więzienia, kilkudziesięciu tys. zł grzywny oraz
zwrotu 120 tys. zł przyjętych łapówek. Dla Stanisławy C. – 2,5 roku
więzienia, 90 tys. zł grzywny i zwrotu 240 tys. zł łapówek.
www.naszdziennik.pl