Łupki wymagają czasu (14 Oct 2014)
Po okresie huraoptymizmu przyszedł czas pesymistycznego nastawienia do szans na sukces w poszukiwaniach gazu w złożach łupkowych w Polsce - pisze "Rzeczpospolita" zwracając uwagę na słabe wyniki dotychczas wykonanych odwiertów.
Dziennik podkreśla, że dotychczasowe odwierty wykazały znacznie niższe przepływy gazu od poziomu pozwalającego na rozpoczęcie komercyjnego wydobycia. Jednocześnie sama ilość wykonanych w tym roku odwiertów nie jest imponująca, bo wykonano ich w tym roku 13, podczas gdy w rekordowym roku 2012 roku 24. Towarzyszy temu spadek liczby koncesji.

Jednak komentujący dla dziennika tę sytuację Aleksander Gabryś z firmy EY tonuje nastroje. Zwraca on uwagę, że kilka lat temu przesadnie określano sytuację odnośnie gazu ze złóż łupkowych w Polsce mianem rewolucji, a teraz przesadą jest twierdzenie, że nastąpił koniec poszukiwań. W jego ocenie w obszarze tym trwają ewolucyjne zmiany, które wymagają czasu. Jednocześnie według niego wynika poszukiwań w naszym kraju choćby ze względu na geologię powinny być porównywane do wyników prac poszukiwawczych w Europie, a nie USA.
Jednocześnie Gabryś podkreśla, że poszukiwania gazu w złożach niekonwencjonalnych w naszym kraju potrzebują teraz nowego impulsu, którym być może będzie nowa specustawa łupkowa.
Podobnie sytuację ocenie cytowany przez "Rz" Paweł Poprawa z Akademii Górniczo-Hutniczej, który przyznając, że wyniki poszukiwań rozczarowują. Zaznacza jednak, że są one z roku na rok coraz lepsze. Jak dodaje, jeszcze dwa lata temu poziom przepływ gazu i ropy z pojedynczego odwiertu był na poziomie ok. 10 proc. wartości pozwalającej na komercyjne wydobycie, a teraz wzrósł do 30 proc. Podkreśla on jednocześnie, że dotychczas w Polsce wykonano tylko 10 odwiertów poziomych, a w siedmiu z nich przeprowadzono zabieg szczelinowania, a to zdecydowanie za mało, żeby przejść z fazy poszukiwań do wydobycia węglowodorów z łupków.

www.cire.pl