W gdańskich Szadółkach powstanie spalarnia odpadów (06 Oct 2014)
Do 2020 r. na terenie Zakładu Utylizacyjnego w gdańskich Szadółkach powstanie spalarnia odpadów, która będzie mogła obsługiwać nawet połowę gmin z terenu województwa. Szacunkowy koszt budowy spalarni to 400-500 mln zł.
O szcze­gó­łach in­we­sty­cji po­in­for­mo­wa­li na kon­fe­ren­cji pra­so­wej wi­ce­pre­zy­dent Gdań­ska Ma­ciej Li­sic­ki oraz pre­zes Za­kła­du Uty­li­za­cyj­ne­go Woj­ciech Głusz­czak.

Jak wy­ja­śnił Li­sic­ki, bu­do­wa spa­lar­ni jest ko­niecz­na ze wzglę­du na wcho­dzą­ce w życie w stycz­niu 2016 r. prze­pi­sy unij­ne za­bra­nia­ją­ce skła­do­wa­nia na wy­sy­pi­skach śmie­ci tzw. frak­cji ener­ge­tycz­nej, czyli np. od­pa­dów pa­pie­ro­wych, szma­cia­nych czy two­rzyw sztucz­nych, które mogą być do­brym źró­dłem ener­gii.

Wi­ce­pre­zy­dent po­in­for­mo­wał, że przy­go­to­wa­nia do bu­do­wy gdań­skiej spa­lar­ni trwa­ją już od sze­ściu lat, a ich efek­tem jest m.​in. go­to­wa kon­cep­cja bu­do­wy za­kła­du oraz po­zy­ska­nie de­cy­zji śro­do­wi­sko­wej dla tej in­we­sty­cji. Li­sic­ki wy­ja­śnił, że w po­ło­wie wrze­śnia ogło­szo­no po­stę­po­wa­nie ma­ją­ce wy­ło­nić firmę, która za­pro­jek­tu­je, wy­ko­na­na, a potem przez 25 lat bę­dzie peł­nić funk­cję ope­ra­to­ra spa­lar­ni no­szą­cej ofi­cjal­ną nazwę Za­kład Ter­micz­ne­go Prze­kształ­ca­nia Od­pa­dów.

Spo­śród firm, które zgło­szą się do po­stę­po­wa­nia, sa­mo­rząd chce wy­ło­nić pięć, z któ­ry­mi bę­dzie pro­wa­dził dal­sze ne­go­cja­cje. Wła­dze sa­mo­rzą­do­we sza­cu­ją, że pod­pi­sa­nie osta­tecz­nej umowy ze zwy­cięz­cą po­stę­po­wa­nia na­stą­pi pod ko­niec 2015 r. Sama spa­lar­nia mia­ła­by po­wstać do 2020 r.
Li­sic­ki wy­ja­śnił, że w za­kła­dzie spa­la­ne będą nie tylko wy­so­ko­ener­ge­tycz­ne od­pa­dy z Gdań­ska, ale też od­pa­dy po­cho­dzą­ce z in­nych gmin. Wi­ce­pre­zy­dent po­in­for­mo­wał, że wstęp­ne za­in­te­re­so­wa­nie współ­pra­cą w tej spra­wie wy­ra­zi­ło 60 spo­śród 123 po­mor­skich gmin. Dodał, że w naj­bliż­szych ty­go­dniach sa­mo­rzą­dy będą po­dej­mo­wa­ły osta­tecz­ne de­cy­zje w for­mie spe­cjal­nych uchwał.

Głusz­czak wy­ja­śnił z kolei, że mak­sy­mal­na wy­daj­ność spa­lar­ni, która ma po­wstać w gdań­skich Sza­dół­kach, to 250 tys. ton – tyle od­pa­dów rocz­nie można bę­dzie w niej spa­lić. - To od­po­wied­nik ok. 150 tys. ton węgla, a ilość po­wsta­ją­cej w spa­la­niu tych od­pa­dów ener­gii mo­gła­by za­spo­ko­ić po­trze­by Gdań­ska na cie­płą wodę w se­zo­nie let­nim – po­wie­dział Głusz­czak.

Dodał, że ener­gia po­wsta­ją­ca w cza­sie spa­la­nia od­pa­dów bę­dzie wy­ko­rzy­sty­wa­na wła­śnie do pod­grze­wa­nia wody oraz do wy­twa­rza­nia energii elektrycznej.

Li­sic­ki po­in­for­mo­wał także, że 400-500 mln zł po­trzeb­nych na bu­do­wę spa­lar­ni sa­mo­rząd bę­dzie sta­rał się po­zy­skać m.​in. z fun­du­szy Unii Eu­ro­pej­skiej, do­ta­cji Na­ro­do­we­go Fun­du­szu Ochro­ny Śro­do­wi­ska oraz in­nych źró­deł. Dodał, że gdyby sa­mo­rząd nie wy­bu­do­wał spa­lar­ni, to mu­siał­by pła­cić kary za skła­do­wa­nie od­pa­dów lub znaj­do­wać od­bior­ców tych od­pa­dów i pła­cić im za spa­le­nie su­row­ca. Od po­cząt­ku 2016 r., kiedy wejdą w życie nowe prze­pi­sy do mo­men­tu uru­cho­mie­nia za­kła­du, sa­mo­rząd Gdań­ska chce od­da­wać od­pa­dy do spa­le­nia po­stron­nym fir­mom. Koszt spa­la­nia od­pa­dów wi­ce­pre­zy­dent oce­nił na 150-250 zł za tonę.

www.cire.pl