Górnicy z kopalni Kazimierz-Juliusz kontynuują protest (26 Sep 2014)
Trwa protest górników z kopalni Kazimierz-Juliusz. O problemach związanych z likwidacją kopalni wojewoda śląski rozmawiał z premier Ewą Kopacz. Rząd i PO proponują zmiany ustawowe, które mają poprawić pozycję krajowego węgla w konkurencji z tanim importem.
Około 160 górników z ostatniej czynnej kopalni w Zagłębiu Dąbrowskim - Kazimierz-Juliusz kontynuuje w czwartek protest pod ziemią. Z powodu wyczerpania złóż wydobycie ma zakończyć się na przełomie września i października.

Właściciel kopalni - Katowicki Holding Węglowy - zdecydował się przyspieszyć zakończenie działalności wydobywczej z powodu generowanych przez kopalnię strat, szacowanych przez KHW na 2-3 mln zł miesięcznie. Dodatkowo kopalnia zalega pracownikom z wypłatą ok. 22 mln zł z tytułu m.in. odpraw emerytalnych czy barbórek. Łączne zobowiązania kopalni z tytułu wszystkich świadczeń publiczno-prawnych i cywilno-prawnych zbliżają się do 100 mln zł.

Protestujący poinformowali, że zdecydowali się kontynuować akcję, mimo że władze kopalni groziły im zwolnieniem dyscyplinarnym. Związkowcy z Sierpnia 80 zarzucili też prezesowi KHW, iż groził i szantażował szefa związku w kopalni.

Kopalnia potwierdziła, że zażądała wyjazdu na powierzchnię, wskazując, że w przeciwnym razie protestującym może grozić zwolnienie dyscyplinarne bez możliwości zatrudnienia w KHW.

Holding zadeklarował wcześniej, że wszyscy górnicy znajdą zatrudnienie na dotychczasowych warunkach w innych jego kopalniach. Jednak protestujący z Kaziemierza-Juliusza domagają się też m.in. rozwiązania kwestii mieszkań zakładowych.

Właśnie ta sprawa była jednym z głównych tematów rozmowy czwartkowego spotkania wojewody śląskiego Piotra Litwy z premier Ewą Kopacz w Warszawie. Litwa stwierdził, że KHW postawił wszystkich "pod ścianą", składając wniosek o upadłość kopalni. "Zintensyfikowało to działania wierzycieli, chcących zabezpieczyć swoje należności. Zajęte zostały hipoteki należących do spółki nieruchomości - także mieszkań zakładowych" - wyjaśnił.

W ocenie wojewody, negatywny scenariusz, w którym syndyk sprzedaje majątek likwidowanego zakładu - także mieszkania - mógłby oznaczać dla ich mieszkańców niemożność wykupienia lokali, a w perspektywie konieczność wyprowadzenia się z nich. Stąd konieczność szukania rozwiązań, które zapobiegłyby takiemu scenariuszowi.
Wojewoda Litwa oświadczył natomiast, że premier Kopacz zadeklarowała swoje osobiste zaangażowanie w rozwiązanie problemów społecznych związanych z likwidacją kopalni Kazimierz-Juliusz. "Zostały zlecone stosowne ekspertyzy i analizy formalno-prawne, służące wypracowaniu najlepszych rozwiązań" - poinformował.

Rzeczniczka rządu Iwona Sulik po spotkaniu Kopacz z Litwą oświadczyła, że "pani premier będzie podejmowała wszystkie możliwe działania, które leżą w ramach jej kompetencji", zastrzegając, że "premier nie zarządza przedsiębiorstwami".

Zdaniem wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza winę ponosi poprzedni zarząd kopalni, który "usiłował oszukać prawa ekonomii, czego zrobić się nie da". "Koloryzował sytuację w raportach dla właściciela - KHW, a efektem jest to, że dziś, zamiast normalnej procedury likwidacji, mamy ogłoszoną upadłość" - powiedział Tomczykiewicz.

Ministerstwo Gospodarki poinformowało natomiast, że "będą dalsze rozmowy w sprawie przyszłości Kopalni Kazimierz-Juliusz". Resort zapowiedział, że w piątek zostanie zorganizowane pilne posiedzenie Rady Nadzorczej Katowickiego Holdingu Węglowego.

Tymczasem klub PO złożył w Sejmie projekty nowelizacji ustawy o monitorowaniu jakości paliw i Prawa energetycznego. Pierwsza wprowadza systemy certyfikatów jakości węgla oraz kontroli jakości. Projekt noweli Prawa energetycznego wprowadza koncesje na obrót węglem. PO zgłosi też trzeci projekt - nowelizacji Prawa zamówień publicznych, który ma ułatwić sprzedaż węgla ze świadectwem jakości. Tomczykiewicz podkreślił, że są to pomysły współtworzone przez rząd, a trafiły do Sejmu jako poselskie, bo ta ścieżka jest szybsza.

Politycy PO przekonują, że rozwiązania te ograniczą import ze wschodu węgla niskiej bądź celowo zaniżanej jakości, który cenowo wygrywa z polskim, którego miliony ton zalegają na zwałach przy śląskich kopalniach.

Z kolei politycy Solidarnej Polski zażądali od rządu wprowadzenia ich własnych pomysłów na poprawę sytuacji górnictwa. To połączenie elektrowni z kopalniami, utworzenie publicznej spółki pośredniczącej w sprzedaży węgla i wprowadzenie embarga na rosyjski węgiel.

www.cire.pl