Jak przekonuje Ogniewska, energia odnawialna wcale nie jest
droga, a tylko dopłaty do niej, zamiast trafić do sektora OZE idą na
wsparcie koncernów energetycznych. W wypowiedzi dla "Rz", przypomina
ona, że aktualny system zielonych certyfikatów pozwala, by elektrownie
które współspalają węgiel z biomasą otrzymywały wsparcie w porównywalnej
wysokości co producenci energii odnawialnej.
Podkreśla również
na łamach gazety, że z wydanych na współspalanie 7,5 mld złotych,
przynajmniej 5 mld zł nie miało uzasadnienia ekonomicznego, bo zamiast
tworzyć nowe instalacje OZE, pieniądze te zostały "puszczone z dymem".
Jej zdaniem, najnowszy projekt ustawy nie służy prosumentom,
nie wychodzi też naprzeciw samorządom które chciałyby rozwijać
energetykę odnawialną - napisał dziennik.
www.cire.pl