Woda za gaz (05 Sep 2014)
Blisko 40 procent największych złóż gazu łupkowego na świecie jest zlokalizowanych na terenach dotkniętych niedoborem wody, co podnosi koszt eksploatacji. Polskie złoża wypadają na tym tle korzystnie.
ż 38 proc. zasobów gazu łupkowego na świecie znajduje się na terenach, gdzie istnieje duże ryzyko wystąpienia niedoboru wody – wynika z analizy World Resources Institute. Niedobór wody wpływa na wzrost kosztów szczelinowania hydraulicznego, co może ograniczyć eksploatację gazu z łupków.

Raport WRI analizuje sytuację w 20 krajach o największych zasobach gazu łupkowego, do których zalicza także Polskę. Wśród krajów najsilniej dotkniętych problemem niedoboru wody wymienia przede wszystkim Chiny, które dysponują największymi na świecie zasobami gazu łupkowego i przymierzają się właśnie do „łupkowej rewolucji”. Tymczasem okazuje się, że aż 60 proc. chińskich złóż położone jest na obszarach dotkniętych brakiem wody. W podobnej sytuacji znajdują się także Republika Południowej Afryki, Meksyk, Indie oraz Pakistan. Niewiele lepiej przedstawia się sprawa w krajach Afryki Północnej – Egipcie, Libii i Algierii, gdzie także ryzyko deficytu wody do eksploatacji łupków jest wysokie. W USA i Argentynie oceniono ryzyko jako „średnie” bądź „wysokie”, w zależności od lokalizacji zasobów. Natomiast w Polsce, we Francji i na Ukrainie zagrożenie niedoborem wody plasuje się pomiędzy niskim a średnim poziomem.

Problem deficytu wody niezbędnej do wydobycia gazu ze skał łupkowych metodą szczelinowania hydraulicznego dotyczy w większym lub mniejszym stopniu wszystkich kontynentów z wyjątkiem Antarktydy.

Problem wody to jedna z przyczyn, dla której w Stanach Zjednoczonych koncerny gazowe testują nowe technologie wydobywania gazu z łupków. Chodzi o ograniczenie zużycia wody i nowy skład chemiczny mieszanki do szczelinowania, który ulegałby biodegradacji. Prowadzone są także prace nad innowacyjną technologią, w której wodę zastąpi skroplony gaz propan-butan.

www.cire.pl