ż 38 proc. zasobów gazu łupkowego na świecie znajduje się na
terenach, gdzie istnieje duże ryzyko wystąpienia niedoboru wody – wynika
z analizy World Resources Institute. Niedobór wody wpływa na wzrost
kosztów szczelinowania hydraulicznego, co może ograniczyć eksploatację
gazu z łupków.
Raport WRI analizuje sytuację w 20 krajach o największych zasobach
gazu łupkowego, do których zalicza także Polskę. Wśród krajów najsilniej
dotkniętych problemem niedoboru wody wymienia przede wszystkim Chiny,
które dysponują największymi na świecie zasobami gazu łupkowego i
przymierzają się właśnie do „łupkowej rewolucji”. Tymczasem okazuje się,
że aż 60 proc. chińskich złóż położone jest na obszarach dotkniętych
brakiem wody. W podobnej sytuacji znajdują się także Republika
Południowej Afryki, Meksyk, Indie oraz Pakistan. Niewiele lepiej
przedstawia się sprawa w krajach Afryki Północnej – Egipcie, Libii i
Algierii, gdzie także ryzyko deficytu wody do eksploatacji łupków jest
wysokie. W USA i Argentynie oceniono ryzyko jako „średnie” bądź
„wysokie”, w zależności od lokalizacji zasobów. Natomiast w Polsce, we
Francji i na Ukrainie zagrożenie niedoborem wody plasuje się pomiędzy
niskim a średnim poziomem.
Problem deficytu wody niezbędnej do wydobycia gazu ze skał łupkowych
metodą szczelinowania hydraulicznego dotyczy w większym lub mniejszym
stopniu wszystkich kontynentów z wyjątkiem Antarktydy.
Problem wody to jedna z przyczyn, dla której w Stanach Zjednoczonych
koncerny gazowe testują nowe technologie wydobywania gazu z łupków.
Chodzi o ograniczenie zużycia wody i nowy skład chemiczny mieszanki do
szczelinowania, który ulegałby biodegradacji. Prowadzone są także prace
nad innowacyjną technologią, w której wodę zastąpi skroplony gaz
propan-butan.
www.cire.pl