W razie wojny gazowej pierwsze uderzenie przyjmą Finlandia, Polska i Turcja (04 Sep 2014)
Jak poinformował BiznesAlert.pl, jeśli Rosja wstrzyma dostawy gazu do Europy przez trzy miesiące, brak tego surowca najpierw odczują Finlandia, Polska i Turcja.
Kraje bałkańskie, Grecja, Niemcy, Austria, Szwajcaria i Estonia skutki ewentualnego rosyjskiego embarga odczułyby po sześciu miesiącach. Najbezpieczniejsze byłyby państwa, które same produkują w dużych ilościach gaz oraz te, które mają terminale LNG. Zakręcenie kurka Europie to z drugiej strony duże straty dla Gazpromu. Takie są wnioski raportu opublikowanego w tych dniach przez Instytut Gospodarki w Koeln.

W najgorszej sytuacji znalazłaby się Finlandia nie mająca magazynów gazu a jej jedynym dostawcą tego surowca jest Rosja. Już w ciągu miesiąca embarga Finlandii zabrakłoby 10 proc. gazu, a po trzech miesiącach ponad 50 proc.
Po dziewięciu miesiącach poważne skutki dałyby się odczuć w Niemczech, we Włoszech i Francji, a także w Czechach. Słowacji i na Węgrzech. Dziewięciomiesięczna przerwa w dostawach najmniej zaszkodziłaby Danii, Holandii, Rumunii i Wlk. Brytanii – krajom mającym własne zasoby gazu oraz krajom mającym duże magazyny surowca lub sprowadzającym go od sąsiadów – jak Belgia, Bułgaria, Irlandia, Litwa, Łotwa, Luksemburg, Portugalia, Hiszpania i Szwecja.

Żadnych skutków nie poniosłaby Norwegia. Przy wyjątkowo ostrej zimie i embargu przez sześć miesięcy – skutki braku gazu odczują wszystkie kraje europejskie za wyjątkiem Norwegii. Jednak straty poniesie też Rosja – każdy miesiąc przerwy w dostawach gazu to o 4 – 4,5 mld euro mniej, co stanowi 3,5 proc. rocznych przychodów Gazpromu. I co odbije się znacząco na budżecie Rosji - czytamy w BiznesAlert.pl.

www.cire.pl