“Ustalenie pełnej liczby
ofiar II wojny światowej to obowiązek państwa polskiego. Wciąż jednak
nie mamy pełnych danych dotyczących strat osobowych pod okupacją
niemiecką i sowiecką z lat 1939-1945. Ostateczna weryfikacja będzie
możliwa dopiero po zakończeniu programów dokumentacyjnych, które nie
tylko pozwolą przybliżyć nam liczbę ofiar, ale także zmniejszyć ich
anonimowość” – powiedział PAP prezes IPN Łukasz Kamiński.
W latach 1939-1945 – jak szacuje IPN –
łączne straty śmiertelne ludności polskiej pod okupacją niemiecką
wyniosły ponad 2,7 mln. Liczbę tę – jak podkreśla instytut w publikacji
na ten temat – należy traktować orientacyjnie, gdyż nie ma pewności co
do liczby ofiar nawet dla samej Warszawy. Do strat dotyczących ludności
polskiej należy doliczyć ok. 100 tys. ofiar zbrodni wołyńskiej
popełnionej przez nacjonalistów ukraińskich. Kolejna pozycja dotyczy
Żydów, którzy byli obywatelami polskimi; badacze szacują, że z rąk
Niemców zamordowanych zostało 2,7-2,9 mln polskich Żydów, w tym w
obozach śmierci zginęło ich ponad 1,86 mln.
Generalne szacunki dotyczące polskich
ofiar sowieckiej Rosji mówią o nie mniej niż 150 tys. ofiarach
śmiertelnych (w naukowym obiegu jest też liczba 500 tys. Polaków) i
ponad 1,8 mln bezpośrednio represjonowanych. To oznacza, że większość
polskich obywateli w okresie drugiej wojny światowej padło ofiarą
zbrodniczej działalności Niemców. W przypadku represji na Wschodzie –
jak zauważa współautor publikacji IPN dot. polskich strat osobowych
historyk prof. Wojciech Materski – Sowieci nie podejmowali się
planowanej eksterminacji całych narodowości (wyjątek zrobiono dla
polskich elit), a skala ofiar była spowodowana bardziej warunkami życia
będącymi konsekwencjami represji.
Polska w okresie II wojny światowej –
jak podkreślił w rozmowie z PAP prezes IPN – poniosła relatywnie
największe straty osobowe i szkody demograficzne. “Okupacja wojenna na
terenie Polski należała do najokrutniejszych i najbrutalniejszych w
całej Europie. Polska straciła największy procent ludności ze wszystkich
państw europejskich” – tłumaczył Kamiński. Dodał też, że przy
sporządzaniu szacunków należy brać pod uwagę, że ofiarami nie były tylko
osoby narodowości polskiej czy żydowskiej, ale również Ukraińcy,
Białorusini, Litwini, Czesi, a nawet Niemcy, którzy posiadali polskie
obywatelstwo.
Oba programy dokumentacyjne, które IPN
finansuje lub bezpośrednio prowadzi to “Straty osobowe i ofiary represji
pod okupacją niemiecką” oraz “Indeks Represjonowanych”, który z kolei
dotyczy ofiar okupacji sowieckiej. Badania te, ze względu na olbrzymią
skalę strat, potrwają jeszcze wiele lat. Uczestniczą w nich nie tylko
instytucje państwowe jak np. muzea czy archiwa polskie i zagraniczne,
ale również organizacje społeczne.
“Realizacja tego projektu jest trudna,
ponieważ zaczął się on o wiele lat za późno. Tego typu badania w
demokratycznych państwach europejskich zakończyły się w połowie lat 50.
Tymczasem władze PRL nie wykazywały dostatecznej energii, by taką
dokumentację stworzyć zaraz po wojnie lub nawet kilkanaście lat po niej,
gdy żyło jeszcze wielu bliskich krewnych ofiar. To z tego powodu prace
dokumentacyjne już nie doprowadzą do pełnej identyfikacji, czyli
poznania z imienia i nazwiska, wielu polskich ofiar II wojny światowej” –
dodał Kamiński.
Obecnie w programie dotyczącym ofiar
represji niemieckich, który prowadzi Fundacja Polsko-Niemieckie
Pojednanie, znajduje się ponad 4 mln rekordów, z których każdy dotyczy
konkretnej osoby z imienia i nazwiska. Natomiast baza wewnętrzna
“Indeksu Represjonowanych” liczy ok. 1,2 mln rekordów. Instytucją, która
jest szczególnie zasłużona w dokumentowaniu ofiar jest Ośrodek Karta.
W okresie Polski Ludowej liczbę polskich
ofiar II wojny światowej ustalił jeden z komunistycznych dygnitarzy –
Jakub Berman. Był on współtwórcą podstaw państwa komunistycznego w
Polsce, współodpowiedzialnym za zbrodnie komunistyczne okresu
stalinowskiego. Pod koniec 1946 r. znane mu były trudności statystyków i
demografów dotyczące ustalenia liczby polskich obywateli zabitych
podczas wojny. Berman, pełniący wówczas funkcję podsekretarza stanu w
Prezydium Rady Ministrów, arbitralnie zadecydował, że liczba ofiar II
wojny światowej wynosi 6 mln 28 tys.
IPN przypomina, że od maja br. w jego
strukturze działa Centrum Udzielania Informacji o Ofiarach II Wojny
Światowej. Do centrum może zwrócić się każdy, kto chce poznać losy
swoich bliskich, poszkodowanych przez obu okupantów. Centrum w miarę
możliwości udziela kompleksowej informacji, na podstawie archiwów i baz
danych, o ofiarach represji nie tylko z lat wojny, ale również po jej
zakończeniu. Do archiwistów IPN, poza badaczami dziejów II wojny
światowej, najczęściej zwracają się osoby chcące udokumentować represje
dotykające ich rodzin.
Instytut dysponuje największym zbiorem
danych o losach Polaków w czasie II wojny światowej. To nie tylko
archiwa przejęte od poprzedniczki IPN – Głównej Komisji Badania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu, ale również Baza Międzynarodowej Służby
Poszukiwawczej w Bad Arolsen w Niemczech, która zawiera informacje
dotyczące ponad 17 mln osób.
www.radiomaryja.pl