Najgorzej nadzór budowlany ocenił rury w rejonie Odolanowa i miejscowości Szklarka Przygodzicka - napisała gazeta.
-
Tam wystarczyłoby, aby nad rurami przejechał pojazd rolniczy lub
cięższy samochód, by mogło dojść do uszkodzenia magistrali, a później
być może i katastrofy - ocenia Jerzy Witczak, wojewódzki inspektor
nadzoru budowlanego w Poznaniu.
Na północy tylko pomiędzy Rogoźnem a Piłą stwierdzono uchybienia - napisał dziennik.
Z
zarzutami nie zgadza się cytowana przez gazetę Małgorzata Polkowska z
Gaz-Systemu,która podkreśla że nadzór budowlany poddał kontroli siedem
gazociągów przebiegających przez Wielkopolskę i w żadnym z przypadków
nie wydał decyzji o zakazie użytkowania, a jedyne uchybienia jakie
odnalezione to te w rejonie Sycowa (na Dolnym Śląsku) i zostały one już
naprawione.
www.cire.pl