Autorzy tekstu uważają, że ten eksport będzie nadal rosnąć.
Według publikacji, dostawy z Rosji do Azji w tym roku stanowiły około 30
proc. całego importu ropy.
Średnio dziennie miały one wynosić
1,2 mln baryłek. Dla porównania, w 2012 roku, eksport rosyjskiej ropy do
Azji wyniósł tylko około 20 proc. całych dostaw. Jednocześnie, według
WSJ, dostawy do Europy z Rosji spadły. W maju 2012 r. eksport dzienny
średnio wynosił około 3,72 mln baryłek, a w lipcu tego roku spadł
poniżej 3 mln baryłek.
Mimo że rosyjska ropy jest droższa od tej z Dubaju,
korzystne dla odbiorców w Azji jest, że dostawca jest bliżej. Dostawy są
też pewne w przeciwieństwie do importu ze wstrząsanego zbrojnymi
konfliktami Bliskiego Wschodu.
Zdaniem Wall Street Journal,
firmy azjatyckie skorzystają na sankcjach ograniczających dostawy
technologii i urządzeń z USA i UE dla rosyjskiego przemysłu naftowego.
Są to takie firmy jak chińska Honghua - jeden z największych na świecie
producentów sprzętu wiertniczego. Autorzy tekstu w WSJ powołują się na
opinie rosyjskie, wg których Honghua może dostarczyć sprzęt wiertniczy o
tej samej jakości, co najlepsze firmy zachodnie, ale o 20 proc. taniej,
w dodatku jego obsługa będzie tańsza i bardziej niezawodna - czytamy w
BiznesAlert.pl.
www.cire.pl