"Dziś w polskich portach na hałdach leży wiele ton węgla, ale
jest to węgiel rosyjski. Słyszeliśmy o problemach polskich kopalni,
słyszeliśmy, że rząd Donalda Tuska rozmawia z górnikami, ale nie
usłyszeliśmy, czemu premier Donald Tusk czy wicepremier Janusz
Piechociński nie wprowadzają embarga na rosyjski węgiel" - powiedział
poseł PiS Andrzej Jaworski na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie.
W
związku z brakiem takich działań ze strony rządu - poinformował
Jaworski - PiS wystosuje do premiera interpelację dotyczącą wprowadzenia
embarga.
Jaworski pytał też, czemu szef MSZ Radosław Sikorski
nie prowadzi rozmów zmierzających do nałożenia embarga na rosyjski
węgiel przez całą Unię Europejską. Sikorski, pytany po południu czy
polski rząd nie powinien nałożyć na Rosję embarga, odparł: "Jeśli chodzi
o sprawy węglowe, to jest to w tej chwili przedmiotem intensywnej
refleksji, ale nie mogę więcej powiedzieć".
PiS przekonuje, że
wprowadzenie embarga na rosyjski węgiel mogłoby poprawić sytuację
polskiego górnictwa i uchronić Śląsk przed kryzysem. Zgodnie z danymi
resortu gospodarki, strata polskiego sektora górnictwa węgla kamiennego
po pięciu miesiącach 2014 r. wyniosła 631 mln zł.
Łącznie polskie
kopalnie wydobyły w ub. roku 76,5 mln t węgla. Do odbiorców krajowych
trafiło 66,9 mln ton, a eksport sięgnął 10,6 mln ton. Mimo to Polska
pozostała importerem węgla netto; wciąż konkurencyjny dla nabywców
pozostawał węgiel zza granicy - sprowadzono go łącznie 10,8 mln ton,
przede wszystkim z Rosji i Czech.
W tym roku - według danych Eurostatu - od stycznia do
kwietnia do Polski tylko z Rosji trafiło 2,5 mln ton węgla - o 32 proc.
więcej niż w tym samym okresie ub. roku.
W środę górniczy
związkowcy spotkali się z premierem Donaldem Tuskiem; zaproponowali
koncepcję konsolidacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Po rozmowach
przedstawiciele związków deklarowali "bardzo umiarkowany optymizm".
Kancelaria
premiera poinformowała po spotkaniu, że koncepcje przedstawione przez
stronę związkową zostaną przeanalizowane do 22 sierpnia. Zajmie się tym
grupa robocza złożona z przedstawicieli strony społecznej oraz władz
spółek węglowych i przedstawicieli rządu.
Według przewodniczącego
śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominika Kolorza, podjęte ostatnio
działania mające na celu m.in. uratowanie płynności Kompanii Węglowej
(KW), jak np. zrolowanie długu nowymi obligacjami, odsunęły widmo
upadłości spółki co najmniej do końca roku, ale nie oznacza to, że
sektor górnictwa węgla kamiennego "stoi mocno na nogach".
Kolorz
poinformował, że podczas środowych rozmów związki zaproponowały
koncepcję konsolidacji - w pierwszej kolejności spółek węglowych
produkujących węgiel energetyczny. Chodzi o KW, Katowicki Holding
Węglowy i Węglokoks, który ma niezbędne aktywa i kapitał. W dalszej
perspektywie zaproponowano możliwość konsolidacji z sektorem
energetycznym - zaznaczył Kolorz. W wyniku konsolidacji to producenci
mieliby bezpośrednio handlować węglem - w ten sposób polski surowiec
stałby się konkurencyjny cenowo i m.in. wyeliminowałby węgiel z importu -
tłumaczył Kolorz.
www.cire.pl