Orlen Lietuva, w której PKN Orlen ma 100 proc. udziałów, to
jedyna rafineria w krajach bałtyckich i największy podmiot działający na
Litwie.
"Gdyby rząd miał wykupić tę firmę, cena powinna być
symboliczna - jeden lit. Jednak nie byłoby to racjonalne" - powiedział w
czwartek Glaveckas, deputowany z ramienia Litewskiego Ruchu Liberałów,
członek parlamentarnej komisji ds. budżetu i finansów, dziennikowi
"Lietuvos Zinios".
Glaveckas wezwał władze do przygotowania się
na najgorszy scenariusz, tzn. na zamknięcie rafinerii. "Jeśli rafineria
zostanie zamknięta, będziemy się musieli zająć problemem bezrobocia.
Racjonalne byłoby więc przystąpienie do zastanawiania się nad opcjami,
powiedzmy, nad zaproszeniem pewnej firmy do zainwestowania w ten region w
zamian za pewne korzyści, np. mam na myśli promowanie alternatywnej
produkcji" - powiedział.
W pierwszej połowie br. strata Orlen
Lietuva (EBITDA - wynik przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych
kredytów, podatków oraz amortyzacji) wyniosła 3,541 mld litów, w tym w
drugim kwartale 3,495 mld litów (1 euro = 3,45 lit) - podała agencja
BNS.
W środę PKN Orlen informował, że planuje poprawiać
rentowność litewskiej spółki Orlen Lietuva, m.in. poprzez zmniejszanie
kosztów i optymalizację nakładów inwestycyjnych, jednak nie wyklucza
wariantu czasowego wyłączenia rafinerii w Możejkach.
PKN Orlen
podał, że uwzględniając m.in. perspektywy rynkowe i parametry
makroekonomiczne dokonał m.in. odpisu w wysokości 4,2 mld zł wartości
aktywów rafineryjnych litewskiej grupy Orlen Lietuva. Po odpisie wartość
majątku litewskiej spółki to 0,5 mld zł.
PKN Orlen przypomniał w
środę, że w 2013 r. oraz w pierwszych miesiącach 2014 r. wynik
operacyjny Orlen Lietuva był ujemny. Powodem tego - według płockiego
koncernu - są m.in. problemy logistyczne litewskiej rafinerii. W 2013 r.
Orlen Lietuva odnotowała stratę netto w wysokości 94,3 mln dol.
Na
początku lipca PKN Orlen informował PAP, że nie prowadzi żadnych
negocjacji dotyczących sprzedaży Orlen Lietuva. Jak przyznał wtedy
płocki koncern, prowadzone są natomiast wewnętrzne analizy różnych
scenariuszy strategicznych dla rafinerii litewskiej spółki.
Odpowiadając na pytania PAP dotyczące prasowych spekulacji na
temat rozmów o sprzedaży Orlen Lietuva, PKN Orlen podał wówczas, że
spółka ta prowadziła w ostatnim czasie "intensywne rozmowy z
przedstawicielami litewskich władz na temat potencjalnych rozwiązań,
które mogłyby wpłynąć na poprawę sytuacji" Orlen Lietuva.
Wcześniej
PKN Orlen informował, że jednym z ważniejszych czynników
przyczyniających się do strat spółki są wysokie koszty logistyczne -
Orlen Lietuva, jak twierdzi płocki koncern - od lat płaci za przewozy
kolejowe około 30 proc. więcej niż konkurenci z innych krajów, np. z
Białorusi.
W 2006 r. rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy
do Orlen Lietuva, tłumacząc to awarią rurociągu Przyjaźń-Północ. W
związku z tym ropa do Orlen Lietuva dostarczana jest tankowcami i
koleją.
Pod koniec maja PKN Orlen informował, że wbrew
wcześniejszym deklaracjom premiera Litwy Algirdasa Butkieviciusa, koleje
litewskie nie zgodziły się na obniżenie stawek za transport produktów
Orlen Lietuva. W kwietniu PKN Orlen podał, że "ze względu na pogorszenie
sytuacji makroekonomicznej" przerób w rafinerii Orlen Lietuva
"ograniczony został do minimum, czyli do 60 proc. mocy produkcyjnych i
prowadzone są analizy, w których pod uwagę brane są różne, także dalej
idące scenariusze".
W styczniu prezes PKN Orlen Jacek Krawiec
mówił, że spółka Orlen Lietuva jest na granicy rentowności, ale sytuację
powinna poprawić budowa rurociągu dostarczającego produkty rafinerii do
portu w Kłajpedzie. Zaznaczył wówczas, że obecny litewski rząd jest tej
inwestycji przychylny. Krawiec, powołując się na Transnieft przyznał,
że rurociąg Przyjaźń-Północ nie zostanie otwarty. Odnosząc się do
możliwości sprzedaży Orlen Lietuva oświadczył, że najpierw ktoś musi
chcieć rafinerię kupić, a kupca obecnie raczej nie widać.
Według PKN Orlen na kupno Orlen Lietuva oraz na prowadzone tam od 2006 r. inwestycje płocki koncern wydał ok. 4 mld dol.
PKN
Orlen kupił w 2006 r. od Jukosu 53,7 proc. Mażeikiu Nafta za 1,49 mld
dol., a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył 30,66 proc. za
ponad 852 mln dol. PKN Orlen zobowiązał się wtedy wdrożyć program
inwestycyjny o wartości 1 mld dol. Po sfinalizowaniu pięć lat temu z
rządem Litwy umowy kupna pozostałych 10 proc. udziałów i przeprowadzonym
wykupie od drobnych inwestorów, płocki koncern ma 100 proc. akcji
litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę z Mażeikiu Nafta na
Orlen Lietuva.
www.cire.pl