|
Konsumpcja paliw w okresie styczeń-maj wzrosła o 1,2 proc. rdr do 8,9
mln m sześć., zaś w samym maju wyniosła 1,9 mln m sześć, co oznacza, że
spadła o 0,6 proc. rdr - wynika z przesłanych PAP danych Polskiej
Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. W kolejnych miesiącach
konsumpcja paliw ze względów sezonowych wzrośnie.
"Popyt na paliwa płynne w Polsce po 5 miesiącach był
wprawdzie na poziomie nieco wyższym niż w roku poprzednim, ale ten
wzrost nie odpowiada wielkości wzrostu polskiej gospodarki. Nieco ponad 1
proc. wzrost sprzedaży paliw przy wzroście chociażby rynku transportu
samochodowego na poziomie ponad 10 proc. sugeruje, iż oficjalne dane
sprzedażowe są mocno niedoszacowane. A to sugeruje, iż szara strefa,
zaopatrująca głównie odbiorców oleju napędowego, ma się nadal bardzo
dobrze i nie straszne były jej nowe rozwiązania prawne wprowadzone
dotychczas w celu jej ograniczenia" - ocenił dla PAP Krzysztof Romaniuk,
dyrektor ds. analiz rynku paliw POPiHN.
"Jest jednak nadzieja,
że nowy pakiet rozwiązań prawnych, wprowadzany wraz z nowelizacją ustawy
o zapasach obowiązkowych oraz intensyfikacja działań służb kontrolnych
zadziałają bardziej skutecznie i w drugiej połowie roku będzie można
obserwować wzrosty oficjalnej sprzedaży paliw - tym bardziej, że
prognozy dla polskiego PKB są optymistyczne" - dodał.
Według POPiHN, w kolejnych miesiącach konsumpcja paliw ze względów sezonowych wzrośnie.
"Następne
miesiące przyniosą intensyfikację wakacyjnych wyjazdów Polaków, ale też
będzie to okres wzmożonej działalności transportowej związanej z
intensyfikacją prac w sektorze infrastrukturalnym oraz intensyfikacją
prac w sektorze rolniczym. Powinno się to przełożyć na wzrost sprzedaży
paliw. Ceny paliw zapewne nieco wzrosną, ale i tak powinny być na
poziomach niższych niż w okresie wakacyjnym w roku poprzednim" - dodał
Romaniuk.
www.cire.pl
|