Jak powiedział w czwartek PAP prezes olsztyńskiego Zakładu
Gospodarki Odpadami Komunalnymi (ZGOK) Adam Sierzputowski wydana na
początku lipca przez prezydenta Olsztyna decyzja wodno-prawna pozwala
Zakładowi ubiegać się o pozwolenie na budowę przedsiębiorstwa, do
którego mają trafiać śmieci z 37 gmin centralnej części woj.
warmińsko-mazurskiego. Zakład z przetworzonych śmieci ma produkować RDF
(z ang. Refuse Derived Fuel), czyli paliwo alternatywne, które jest
spalane m.in. w cementowniach.
Sierzputowski w rozmowie z PAP
przyznał jednak, że obawia się, iż wydana przez prezydenta Olsztyna
decyzja zostanie zaskarżona przez Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w
Olsztynie, który w przypadku uprawomocnienia się tego dokumentu
musiałby zadbać o ciek wodny w sąsiedztwie planowanego zakładu. "Jeśli
tak będzie, to później ruszymy z budową i czas realizacji inwestycji,
która ma być gotowa do końca lipca 2015 r., jest zagrożony" -
powiedział.
Dyrektor olsztyńskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń
Wodnych Ewa Skowron poinformowała PAP, że kierowany przez nią urząd
analizuje decyzję prezydenta Olsztyna i na tym etapie nie potrafiła
powiedzieć, czy ją zaskarży. "Mamy czas na podjęcie decyzji do 18 lipca"
- dodała Skowron.
Bez prawomocnej decyzji wodno-prawnej olsztyński ZGOK nie może ubiegać się o pozwolenie na budowę.
Sierzputowski powiedział PAP, że jeśli tylko będzie to
możliwe od strony formalnej, wówczas ruszy budowa hali zakładu
śmieciowego. "Chcemy zbudować ją przed zimą, a zimą wyposażać" -
wyjaśnił.
Olsztyński ZGOK już złożył ofertę na dostarczanie rocznie 50 tys. ton paliwa alternatywnego do olsztyńskiej ciepłowni.
Plany
zakładają, że zakład ma być gotowy pod koniec lipca 2015. Zbudować ma
go za ponad 157 mln konsorcjum firm Control Process i Vauche. Na razie
trwa budowa drogi dojazdowej do planowanego zakładu.
www.cire.pl