Nowelizacja zakłada podniesienie z 5 do 10 proc. limitu
dodatku biokomponentów do benzyny i - według szacunków ministerstwa
gospodarki - zmiany te mogą doprowadzić do podwyżki ceny litra benzyny o
5 groszy.
Wśród poprawek zgłoszonych przez Senat dwie zmierzają
do ograniczenia zakresu informacji, które mają zawierać w swoich
sprawozdaniach producenci paliw i biopaliw. Chodzi o wyeliminowanie
obowiązku przedstawiania w tych sprawozdaniach informacji nt.
emisyjności biokomponentów spełniających kryteria zrównoważonego rozwoju
oraz informacji o wykorzystywanych systemach certyfikacji. Według
Senatu informacje te powinny składać jedynie podmioty realizujące tzw.
Narodowy Cel Wskaźnikowy.
Kolejna grupa zmian proponowanych przez
Senat wprowadza przepis przejściowy, zgodnie z którym certyfikaty
wydane przed 1 października 2014 r. zachowają ważność do upływu terminu,
do jakiego zostały wydane, nie dłużej jednak niż do 30 września 2015
roku.
Nowela wprowadza okres przejściowy. Do końca 2020 r.
sprzedawcy będą musieli oferować również benzynę z 5-proc. dodatkiem
bioetanolu. Ustawa wprowadza też korzystniejsze sposoby wyliczenia
wielkości ograniczenia emisji dzięki m.in. użyciu surowców z UE,
odpadków nieżywnościowych, zrębków drzewa itp.
Nowe prawo wprowadzać będzie również obowiązek informowania
klientów o tym, że paliwo zawiera dodatki metaliczne, które mogą
powodować potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Chodzi o związki
poprawiające działanie silnika. Kiedyś były to organiczne związki
ołowiu, dziś stosuje się organiczne związki manganu. Projekt wprowadza
więc odpowiednie zmiany do systemu monitorowania i kontroli jakości
paliw.
Nowela wdrażać będzie też szereg przepisów dyrektywy
2009/30/WE ws. monitorowania i redukcji emisji gazów cieplarnianych w
transporcie, m.in. ustanawia tzw. Narodowy Cel Redukcyjny i wyznacza go
dla 2020 r. na poziomie 6 proc. redukcji emisji CO2 z transportu, w
stosunku do poziomu z roku 2010.
Komisja pozytywnie
zarekomendowała poprawki Senatu, mimo że większość z nich wykracza poza
materię ustawową. Informował o tym marszałek Senatu podczas głosowań, a
we wtorek zwrócił na to uwagę przedstawiciel Biura Legislacyjnego Sejmu.
Przypomniał orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, który wielokrotnie
stwierdził, iż poprawki Senatu muszą się mieścić w materii zawartej w
proponowanej ustawie. Posłowie z komisji zdecydowali się jednak poprawki
poprzeć. Teraz zajmie się nimi cały Sejm.
www.cire.pl