Słowa Miedwiediewa towarzyszyły informacji o planowanej
podwyżce dla E.ON i współgrały z oświadczeniem prezesa Gazpromu
Aleksieja Millera, który powołując się na ostatnie dane zauważył, że
odbiorcy w Europie w czasie lata zamawiają tyle gazu, co zwykle zimą, co
daje podstawy do prognozowania dobrych wskaźników eksportowych koncernu
- napisała gazeta.
Jak zauważa dziennik, najmniej płacą najbardziej spolegliwi
wobec Rosji, stąd żartobliwe określenie rosyjskich analityków, którzy
formułę cenową stosowaną przez Gazprom nazywają formułą miłości: "jak
kocha - to obniża, gdy przestaje kochać - cena od razu rośnie".
www.cire.pl