ejm wysłuchał informacji w sprawie bezpieczeństwa interesów
gospodarczych Polski po przejęciu akcji Grupy Azoty przez spółkę Norica
Holding, zależną od rosyjskiej Grupy Acron. Wniosek o jej przedstawienie
złożył klub PiS.
Opozycja twierdzi, że zapewnienia rządu o kontrolowaniu sytuacji w spółce i traktowaniu jej jako strategicznej są na wyrost.
Posłowie przypomnieli, że to rząd Donalda Tuska sprywatyzował polską chemię.
– W ostatnich dniach przekonaliśmy się, że ministrowie tego rządu
prawdę mówią tylko podczas zakrapianych kolacji, a nie publicznie –
mówiła w imieniu wnioskodawców poseł Beata Szydło (PiS).
Podkreślała, że Grupa Azoty to największy instytucjonalny odbiorca
gazu ziemnego w kraju, firma pracująca nad wykorzystaniem na potrzeby
gospodarki przemysłowego grafenu, najbardziej perspektywicznego
wynalazku polskich naukowców ostatnich dekad, którego potencjał
patentowy jest wyceniany na miliardy dolarów.
– Nagle okazuje się, że tę nieliczną z pereł polskiej gospodarki
Rosjanie otrzymują na tacy. Złota akcja nie jest żadnym zabezpieczeniem.
Rząd zapewnia, że ma 33 proc. akcji, w tym akcje blokujące, i prace
trwają nad dalszą możliwą konsolidacją przemysłu chemicznego. Potrzebne
są działania mające na celu zabezpieczenie grupy Azoty – tłumaczyła
Szydło.
Wskazywała też, że firmę, która generuje zyski, próbuje przejąć
inwestor wykazujący straty. – Przychody Acronu były trzykrotnie mniejsze
niż te wykazane rok temu przez Azoty – dodała Szydło, przypominając, że
w tym samym czasie, gdy rząd Tuska umożliwił wysłannikom Kremla nabycie
akcji spółki, Litwa złamała monopol Gazpromu.
Wielka kumulacja
Od 11 czerwca br. Acron posiada ponad 20 proc. akcji Grupy Azoty. Na
razie 33 proc. akcji ma nadal Ministerstwo Skarbu Państwa. Przejęcie 20
proc. udziałów w Azotach otwiera Acronowi drogę do wprowadzenia swojego
przedstawiciela do rady spółki. A to oznacza, że Acron uzyska
bezpośrednią informację o wszelkich działaniach spółki, i będzie mieć
wpływ na jej strategiczne decyzje.
Platforma Obywatelska przygotowała żenującą linię obrony. Po
pierwsze, oświadczyła, że nic w tej sprawie złego się nie dzieje, a rząd
kontroluje sytuację. Wiceminister skarbu Rafał Baniak zapewnia, że
resort ma świadomość próby wrogiego przejęcia i nie zamierza zbywać
swoich 33 proc. akcji.
– Jednoznacznie traktowaliśmy tę próbę przejęcia jako wrogą.
Traktowaliśmy ją priorytetowo – zapewniał Baniak, podkreślając, że to
rząd skutecznie doprowadził do konsolidacji polskiej chemii, dzięki
której powstała Grupa Azoty jako lider produkcji m.in. nawozów.
Baniak tłumaczył, że statut Grupy gwarantuje bezpieczeństwo prawne i realizację interesu Skarbu Państwa.
– Skarb Państwa jest właścicielem akcji spółki, uprawniających do co
najmniej 1/5 ogólnej liczby głosów, prawo głosów pozostałych
akcjonariuszy zostaje ograniczone w ten sposób, że żaden z nich nie może
wykonywać na walnym zgromadzeniu więcej niż 1/5 ogólnej liczby głosów –
wyjaśniał Baniak.
Sęk w tym, że na rynku pojawiły się wiadomości, iż Acron ma w ręku
akcje rozproszone. – Rozproszony akcjonariat wynosi około 20 procent.
Krążą więc informacje o tym, że Rosjanie posiadają 40 proc. udziałów w
Grupie – mówiła Szydło.
Platforma przypomniała natychmiast plany prywatyzacyjne z 2006 r.,
odmawiając posłom opozycji prawa do pretensji w tej sprawie. Chodzi o
polityków rządu PiS: Pawła Szałamachę, Andrzeja Mikosza i Wojciecha
Jasińskiego, wskazując na nich jako pierwszych, którzy planowali
sprzedać prywatnemu kapitałowi polskie zakłady chemiczne.
Baniak zarzucił, że to obecny prezydent Elbląga, popierany przez PiS, „jeździ do Rosji i gloryfikuje tam Acron”.
– To jest czysta perwersja to, co minister w tej chwili mówi – przerwał Paweł Szałamacha.
– Nie dziwię się, że w Grupie Azoty prym wiodą Rosjanie, gdy
ministrowie zamiast odpowiadać na pytania posłów, czytają nam stenogramy
z posiedzenia komisji z 2006 roku. Mamy dzisiaj 2014 rok, a rząd
sprzedaje pakiety swoich akcji w przemyśle. Trzeba rządzić, a nie
zaczytywać się w archiwach lub balować na kolacjach – ripostowała Beata
Szydło. PiS przypominało, że w planie prywatyzacji na lata 2012 i 2013
Ministerstwo Skarbu Państwa planowało zbywanie akcji spółek sektora
chemicznego. I to wtedy właśnie Acron podjął największą próbę przejęcia
akcji Azotów. Wówczas udaremniono ją, podejmując decyzję o
skonsolidowaniu zakładów chemicznych. Skarb Państwa uzyskał wtedy
46-procentowy udział w spółce, ale już w 2013 r. ten akcjonariat
obniżono do poziomu 33 procent.
www.naszdziennik.pl