"Obecnie negocjowany jest kontrakt na minimalne dostawy,
czyli 0,5 bln metrów sześciennych rocznie przez 5 lat. Rząd wyznaczył
spółkę, która jest za to odpowiedzialna. Został zorganizowany przetarg,
by znaleźć dostawcę. Trwają negocjacje ze Statotilem. Minimalne dostawy
są potrzebne, żeby zapewnić stałe funkcjonowanie terminalu, by mógł on
być gotowy do natychmiastowego działania. Biorąc pod uwagę, ze głównym
celem terminala jest bezpieczeństwo energetyczne, musi być gotowy żeby
uzupełnić niedobory w razie sytuacji kryzysowej" - powiedział PAP.
Jak
dodał, pozostałe zdolności regazyfikacyjne terminala będę dostępne na
otwartych zasadach, dla każdego, kto będzie chciał z nich skorzystać.
"Terminal ma być gotowy w grudniu tego roku. Obecnie nie ma powodów by
sądzić, że termin nie zostanie dotrzymany. (...)Gdy terminal powstanie,
staniemy się bardziej niezależni energetycznie" - dodał.
Premier Litwy Algirdas Butkeviczius spodziewa się, że rozmowy ze Statoilem zakończą się w czerwcu.
Litewski
terminal LNG w Kłajpedzie ma być gotowy w grudniu 2014 r. Stroną
handlową przedsięwzięcia zajmuje się spółka LitGas, utworzona przez
państwowy koncern Lietuvos Energija i Klaipedos Nafta (KN). Terminal -
zgodnie z unijnym prawem - będzie w pełni dostępny dla stron trzecich.
LitGas
chce również aktywnie działać na regionalnym rynku - dostarczać gaz
ziemny klientom w krajach bałtyckich czy handlować samym LNG na
niewielką skalę. Rozważany jest też udział w rynku spotowym.
W 2015 r. kończy się długoterminowy kontrakt na dostawy gazu
na Litwę z Rosji, którego stronami są Gazprom i firma Lietuvos Dujos, w
której udziałowcami są m.in. państwo i Gazprom.
Litwa zużywa 3
mld m sześc. tego paliwa rocznie, w całości dostarczanego od Gazpromu
przez Białoruś. Estonia potrzebuje 700 mln m sześc., a Łotwa 1,7 mld m
sześc. gazu rocznie, także pochodzącego w 100 proc. z Rosji.
Po
wybudowaniu planowanego gazociągu z Polską oraz łącznika Tallin-Helsinki
(planowany w latach 2018-2020) przez terminal w Kłajpedzie Litwa zyska
dostęp do rynku o rocznej konsumpcji przekraczającej 25 mld m sześc.
Pływający
terminal ma prawie 300 m długości, a w czterech zbiornikach może
pomieścić 170 tys. m sześc. LNG. To również maksymalna ilość, która może
być jednorazowo rozładowana. Port może przyjmować gazowce o długości
ok. 300 m i maksymalnym zanurzeniu 12,5 m. Z powodu ograniczenia
pojemności do 170 tys. m sześc., terminal nie będzie mógł przyjmować
największych gazowców Q-Flex i Q-Max, mieszczących ponad 200 tys. m
sześc. LNG. Będą mogły natomiast do niego zawijać standardowe gazowce,
mieszczące 145-155 tys. m sześc., których na świecie jest najwięcej.
W odróżnieniu od położonych dalej na północ portów nad zatokami Ryską i Fińską, Kłajpeda nie zamarza w zimie.
www.cire.pl