|
Gazprom poinformował wczoraj, że Ukraina musi spłacić dług gazowy w
wysokości 3,5 mld dol. Do 2 czerwca tego roku a od 3 czerwca będzie
otrzymywać dostawy surowca z Rosji w oparciu o przedpłaty. Według
szacunków rosyjskiej firmy przy założeniu, że cena dostaw wynosi
$485,5/1000m3 Ukraina będzie zmuszona zapłacić 1,6 mld dolarów za 3,4
mld m3 dostarczone w czerwcu.
Chociaż Rosjanie utrzymują, że Ukraina może mieć problem z
zebraniem 17-20 mld m3 gazu ziemnego w swoich magazynach gazowych
niezbędnych do utrzymania tranzytu, to według informacji Stowarzyszenia
Europejskich Operatorów Podziemnych Zbiorników Gazowych (GSE) już w maju
2014 roku znajduje się w nich 9,3 mld m3. To o 9,4 procent więcej niż w
analogicznym okresie zeszłego roku.
Międzynarodowy Fundusz
Walutowy (MFW) oświadczył wczoraj, że uważnie śledzi sytuację na
Ukrainie po kontrowersyjnym referendum w sprawie przyjęcia
niepodległości przez wschodnie regiony tego kraju i państwa. MFW w ub.
miesiącu przyznał Ukrainie pakiet pomocy o wartości 17 mld dol., ale
przy tym zwrócił uwagę, że może on zostać ponownie rozpatrzony, jeśli
Kijów utraci kontrolę nad wysoko uprzemysłowioną, wschodnią częścią
kraju. MFW przypomina, że wschodnie regiony – doniecki, ługański i
charkowski wytwarzają 21,5 proc. całego PKB Ukrainy. Z tych terenów
pochodzi też 30 proc. całej ukraińskiej produkcji przemysłowej. MFW
przekazał Ukrainie pierwszą transzę pomocy w wysokości 3,2 mld dol, z
której ta większą część zamierza przeznaczyć na spłatę długu gazowego
wobec Rosji. Misja ewaluacyjna MFW odwiedzi Kijów w czerwcu tego roku.
Unia Europejska i Ukraina podpisały wczoraj w Brukseli
memorandum o porozumieniu w sprawie przyznania pożyczki w wysokości 1
mld euro w dwóch równych transzach. Bruksela będzie monitorować sposób
wydawania tych środków przez Kijów. Pierwsza transza trafi na konto
Ukrainy po zatwierdzeniu pożyczki przez ukraińskie Ministerstwo
Sprawiedliwości. Rzecznik komisarza ds. gospodarczych i monetarnych
Simon O’Connor zapowiedział, że część tej pomocy może posłużyć do spłaty
długu gazowego wobec Rosji.
Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk po
raz kolejny zaapelował do Rosji by ta nie wykorzystywała gazu jako
„broni” przeciwko Ukrainie. Powtórzył oskarżenie o nielegalną konfiskatę
firm i infrastruktury energetycznej na Krymie wartych dziesiątki
miliardów dolarów. – Jesteśmy gotowi przyjąć podejście oparte o rynek
ale Rosja powinna przestać używać gazu ziemnego jako kolejnej broni –
powiedział Jaceniuk podczas wspólnej konferencji z przewodniczącym
Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. Komisja Europejska
potwierdziła wczoraj, że nie akceptuje aneksji Krymu. Stany Zjednoczone
przyjęły podobne stanowisko.
www.cire.pl
|