|
To, że mamy obecnie 80 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w
porównaniu ze 116 w ubiegłym roku nie jest tragedią. Następuje swoiste
odsianie firm - komentuje zmniejszającą się liczbę koncesji Rafał
Miland, zastępca dyrektora Departamentu Geologii i Koncesji
Geologicznych w Ministerstwie Środowiska.
Niedawno francuski koncern Total nie przedłużył swej jedynej koncesji na
poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. To kolejny duży koncern, który
zaprzestaje poszukiwań gazu łupkowego w Polsce. Wcześniej decyzje o
wycofaniu się z poszukiwań podjęły koncerny: Exxon, Talisman i Marathon
Oil. W styczniu włoski koncern Eni zrezygnował z dwóch koncesji na
poszukiwanie gazu z łupków w Polsce.
Czy to oznacza, że polski gaz łupkowy nie cieszy się już zainteresowaniem? Nie do końca…
Zaangażowanie
francuskiej spółki w prace poszukiwawcze na koncesji było niewielkie.
Pojawiały się informacje, że spółka potraktowała ją jak nieruchomość,
zapewne chodziło o to, żeby mogła prezentować akcjonariuszom, iż mają
koncesje w Polsce, a nie żeby prowadzić prace poszukiwawcze.
W
czasie, gdy Głównym Geologiem Kraju był Piotr Woźniak, zmieniono
rozporządzenia w taki sposób, że jeśli firmy nie wykonują na koncesjach
prac, to muszą za to płacić. Firmom przestaje się więc opłacać trzymanie
koncesji po to, żeby mieć lepsze notowania u akcjonariuszy.
Tak
więc spadek liczby koncesji może być paradoksalnie korzystny ze względu
na to, że pozostaną tylko te podmioty, które faktycznie będą chciały
wydobywać gaz łupkowy.
www.wnp.pl
|