Spadek liczby koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego to nie problem (09 May 2014)
To, że mamy obecnie 80 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w porównaniu ze 116 w ubiegłym roku nie jest tragedią. Następuje swoiste odsianie firm - komentuje zmniejszającą się liczbę koncesji Rafał Miland, zastępca dyrektora Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych w Ministerstwie Środowiska.
Niedawno francuski koncern Total nie przedłużył swej jedynej koncesji na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. To kolejny duży koncern, który zaprzestaje poszukiwań gazu łupkowego w Polsce. Wcześniej decyzje o wycofaniu się z poszukiwań podjęły koncerny: Exxon, Talisman i Marathon Oil. W styczniu włoski koncern Eni zrezygnował z dwóch koncesji na poszukiwanie gazu z łupków w Polsce.

Czy to oznacza, że polski gaz łupkowy nie cieszy się już zainteresowaniem? Nie do końca…

Zaangażowanie francuskiej spółki w prace poszukiwawcze na koncesji było niewielkie. Pojawiały się informacje, że spółka potraktowała ją jak nieruchomość, zapewne chodziło o to, żeby mogła prezentować akcjonariuszom, iż mają koncesje w Polsce, a nie żeby prowadzić prace poszukiwawcze.

W czasie, gdy Głównym Geologiem Kraju był Piotr Woźniak, zmieniono rozporządzenia w taki sposób, że jeśli firmy nie wykonują na koncesjach prac, to muszą za to płacić. Firmom przestaje się więc opłacać trzymanie koncesji po to, żeby mieć lepsze notowania u akcjonariuszy.

Tak więc spadek liczby koncesji może być paradoksalnie korzystny ze względu na to, że pozostaną tylko te podmioty, które faktycznie będą chciały wydobywać gaz łupkowy.

www.wnp.pl