Rano Plac Sejmu Śląskiego
i Bolesława Chrobrego w Katowicach wypełnił się tysiącem górników.
Manifestacja rozpoczęła się przed urzędem wojewódzkim. Następnie
przeszła przed siedzibę Kompanii Węglowej, a później przed gmach
Katowickiego Holdingu Węglowego.
Podczas manifestacji nie obyło się bez
incydentów. Schody do budynku zostały oblane czerwoną cieczą, podpalono
także opony. Manifestacji towarzyszył wybuchy petard i wycie syren.
Górnicy domagają się od rządu rozpoczęcia rozmów na temat bieżącego
planu ratunkowego dla górnictwa węgla kamiennego i nowej strategii dla
branży, która pozwoliłaby jej wyjść z głębokiego kryzysu.
Od poniedziałku w części kopalń Kompanii
wstrzymano wydobycie, by nie powiększać ilości niesprzedanego surowca –
na zwałach spółka ma go obecnie 5 mln ton. W trakcie manifestacji
protestujący odczytali petycję skierowaną do premiera Donalda Tuska.
Żądają w niej przeciwdziałania nadmiernemu importowi węgla, zwłaszcza z
Rosji, nowej strategii dla górnictwa i zawetowania unijnego pakietu
klimatyczno-energetycznego.
Do górników przemówił także szef „
Solidarności” Piotr Duda. Stwierdził, że z rządem trzeba rozmawiać przy
użyciu argumentów siły. Górnicy już zapowiadają że jeśli nie będzie
reakcji rządu – będą protestować 19 maja w Warszawie.
www.radiomaryja.pl