Nabyciem udziałów tej komunalnej spółki były zainteresowane
dwie firmy: Enea Wytwarzanie SA oraz GDF Suez Energy Services
International SA.
"W wyniku oceny złożonych przez inwestorów
wiążących ich propozycji warunków umowy sprzedaży udziałów Miejskiego
Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, do negocjacji ustnych wyłącznych
została dopuszczona spółka Enea Wytwarzanie SA" - poinformował
białostocki magistrat w przesłanym do mediów komunikacie.
Poinformowano też, że wyłączność negocjacji jest czasowa i zakończy się 22 maja.
Jak
powiedziała PAP rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Mirończuk,
komisja nadzorująca cały proces sprzedaży udziałów MPEC oceniła
pozytywnie pod względem formalnym oferty dwóch firm, ale - jak dodała -
propozycja firmy Enea okazała się korzystniejsza. Mirończuk pytana, co
się stanie, jeśli negocjacje z tą firmą się nie powiodą, powiedziała, że
wtedy jest możliwość zaproszenia do rozmów drugą firmę albo zakończenie
całego procesu sprzedaży. Dodała, że decyzja będzie należała do
komisji.
Gmina chce sprzedać udziały jednorazowo, w całości,
jednemu podmiotowi lub ich grupie działającej wspólnie. Przedmiotem
sprzedaży jest 85 proc. udziałów o łącznej wartości nominalnej prawie
55,8 mln zł. Przedmiotem negocjacji jest nie tylko cena zakupu udziałów,
ale również zaproponowany przez inwestora program rozwoju spółki czy
zasady współpracy inwestora z gminą Białystok.
Przeciwna sprzedaży MPEC jest opozycja w Radzie Miasta
Białystok. W maju ubiegłego roku odbyło się z inicjatywy PiS referendum w
sprawie przyszłości MPEC, ale było nieważne z powodu zbyt niskiej
frekwencji. Większość głosujących opowiedziała się jednak przeciw
sprzedaży przedsiębiorstwa.
Pod koniec października 2013 roku na
sesji rady nie znalazł też większości projekt uchwały opozycji o
cofnięciu prezydentowi Białegostoku zgody na sprzedaż spółki MPEC.
Zabrakło jednego głosu.
W połowie marca tego roku została zwołana
kolejna specjalna sesja rady miejskiej poświęcona tej prywatyzacji.
Zastępca prezydenta Białegostoku Andrzej Meyer poinformował wówczas, że
miasto może sprzedać udziały MPEC jeszcze przed jesiennymi wyborami
samorządowymi.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski
zastrzegł jednak, że decyzja dotycząca sprzedaży będzie taka, jaką
wypracuje komisja, która prowadzi i nadzoruje proces zbywania udziałów.
Już wcześniej wielokrotnie podkreślał, że jeśli oferowana cena za
udziały nie będzie dla miasta satysfakcjonująca, to do sprzedaży nie
dojdzie.
Według władz miasta pieniądze z prywatyzacji MPEC
miałyby być przeznaczone na wkłady własne Białegostoku do inwestycji w
nowej perspektywie finansowej UE.
www.cire.pl