Jak przypomina serwis, jest to reakcja na żądania
akcjonariuszy jednego z nowojorskich funduszy emerytalnych, który
zainwestował w akcje koncernu ponad 1 miliard dolarów.
- Przejrzystość korporacyjna w tej sprawie jest naprawdę
niezbędna do oceny ryzyka i zapewnienia, że wszystkie zainteresowane
strony mają informacje potrzebne do podejmowania świadomych decyzji -
powiedział cytowany przez gazlupkowy.pl Scott Stringer, szefa Biura
Rewizyjnego w Nowym Jorku, które kontroluje fundusze emerytalne.
www.cire.pl