O uchwalenie tej ustawy od dawna zabiegał szef PSL,
wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński. Z kolei premier
Tusk stwierdził ostatnio, że rząd, nie spiesząc się z jej przyjmowaniem,
"uratował dla polskich rodzin miliardy złotych". "Gdybyśmy poszli
tropem naszych sąsiadów (Niemcy i Czechy), musielibyśmy
najprawdopodobniej w 2015 roku dopłacić z kieszeni podatnika, poprzez
politykę wsparcia dla OZE, 12 mld zł" - przekonywał.
"Chcielibyśmy,
aby możliwie tania energia dzisiaj i w przyszłości była jednym z
istotnych czynników wpływających na konkurencyjność polskiej gospodarki.
Zbyt ambitny, naiwny i taki romantyczny plan dotyczący OZE mógłby być
zabójczy dla polskiej gospodarki, bo nieuchronnie musiałby doprowadzić
do wzrostu cen energii, nie mówiąc o obciążeniu budżetów rodzinnych" -
mówił szef rządu we wtorek.
Tusk ocenił, że w projekcie o OZE
zachowano "bardzo rozsądne proporcje, z których będzie wynikało, że OZE
będą istotnym elementem bezpieczeństwa energetycznego, ale nie zrujnują
budżetów ani rodzinnych, ani budżetu krajowego".
Projekt ustawy o
OZE przygotowało Ministerstwo Gospodarki. Zakłada on odejście od
obecnego systemu dotowania bieżącej produkcji energii ze źródeł
odnawialnych na rzecz systemu aukcyjnego. Ten, kto zaoferuje najniższą
cenę takiej energii, otrzyma gwarancję jej zakupu nawet przez 15 lat. MG
zakłada, że aukcje na zakup "zielonej" energii będą ogłaszane co
najmniej raz w roku. Minister gospodarki ma wcześniej ogłosić tzw. cenę
referencyjną, czyli maksymalną, jaką można zaoferować na aukcji, jak
również pulę energii, którą w danym roku państwo wesprze.
Będą oddzielne aukcje dla źródeł energii o mocy powyżej i
poniżej 1 MW, przy czym co najmniej 25 proc. puli energii objętej
wsparciem ma pochodzić ze źródeł małych, poniżej 1 MW. To według MG ma
zapewnić wsparcie również dla małych producentów.
W myśl projektu
koszty te zostaną przerzucone na odbiorców energii w postaci tzw.
opłaty OZE, której wysokość na 2015 r. określono na 2,27 zł/MWh bez VAT.
Rozliczaniem opłaty OZE zajmie się specjalna spółka OREO - Operator
Rozliczeń Energii Odnawialnej. Autorzy projektu prognozują, że w 2015 r.
średnia kwartalna cena energii będzie wynosić 220 zł/MWh, a średnia
wspieranej energii z OZE - 362 zł/MWh.
Projekt wprowadza m.in.
definicję mikroinstalacji, czyli instalacji OZE o niewielkiej mocy,
produkującej energię głównie na własne potrzeby. Dla jej użytkowania nie
trzeba będzie mieć koncesji czy prowadzić działalności gospodarczej.
Wsparciem ma być tu też obowiązek zakupu przez odpowiedni podmiot
nadwyżek energii za 80 proc. ceny rynkowej.
MG zapewnia, że
projekt odchodzi od wspierania współspalania biomasy z węglem w dużych
blokach energetycznych, z której to technologii pochodzi dziś ok. połowa
polskiej "zielonej" energii. Wsparcie mają jednak otrzymywać tzw.
dedykowane instalacje spalania wielopaliwowego, w których poszczególne
paliwa podawane są oddzielnymi liniami. Resort podkreśla, że projekt
zawiera również mechanizm zabezpieczający przed używaniem do
współspalania pełnowartościowego drewna.
www.cire.pl