W Bułgarii z gazu korzystana ledwie 3,5 proc. gospodarstw
domowych. Obniżka cen dla nich będzie mniejsza, niż dla przemysłu i
ciepłowni. Jak wyjaśnił szef państwowej komisji, obniżka dla przemysłu i
ciepłowni nie odbije się na cenach energii cieplnej i ciepłej wody dla
obywateli, bo te zostaną na obecnym poziomie.
Obniżka wynika nie
ze zmiany ceny dostaw rosyjskiego gazu, zaspakajających 85 proc. ogólnej
konsumpcji kraju, ale z obniżenia marży przedsiębiorstw-dystrybutorów
gazu. Według przedstawicieli tej branży decyzja państwowej komisji jest
sprzeczna z zasadami gospodarki rynkowej i stanowi administracyjną
presję.
W analogiczny sposób od połowy 2013 r. dwukrotnie obniżono
cenę energii elektrycznej dla ludności. Na tym tle doszło do ostrego
sporu finansowego między państwem a przedsiębiorstwami-dystrybutorami.
Według państwowego regulatora dystrybutorzy energii są winni prawie 230
mln euro. Firmy zaprzeczają istnieniu tego długu.
Państwowy
regulator zagroził dystrybutorom, że pozbawi ich licencji, oni zaś
straszą międzynarodowym arbitrażem. Trzy przedsiębiorstwa dystrybuujące
należą do: czeskich spółek CEZ i Energo-Pro, oraz do austriackiej EVN.
www.cire.pl