Krok ten, jak pisze agencja Reuters, który będzie bardzo
niepopularny wśród zwykłych obywateli Ukrainy, nawykłych od czasów ZSRR
do subsydiowanych cen gazu, zostanie podjęty w odpowiedzi na żądania
Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).
Reuters pisze, że w fazie końcowej są rozmowy tymczasowego rządu Arsenija Jaceniuka z MFW.
Minister
finansów Ukrainy Ołeksandr Szłapak poinformował we wtorek, że pomoc
finansowa dla jego kraju, na temat której trwają negocjacje z MFW, może
wynieść od 15 do 20 mld dolarów.
Agencja Interfax-Ukraina
poinformowała, że nowy szef ukraińskiego koncernu Naftohaz Andrij
Kobolew powiedział w środę na konferencji prasowej, że chce w
najbliższym czasie pojechać do Moskwy na rozmowy z rosyjskim Gazpromem.
Nie
sprecyzował, jaka będzie w drugim kwartale tego roku cena rosyjskiego
gazu kupowanego przez Naftohaz i jaką ilość tego paliwa planuje się
kupić w roku 2014.
Przypomniał, że dla Ukrainy w pierwszym kwartale 2014 roku
obowiązuje cena 268,5 dolara za 1000 metrów sześciennych z
uwzględnieniem m.in. zniżki, którą przewidują tzw. porozumienia
charkowskie.
Zgodnie z zawartymi w 2010 r. umowami charkowskimi
Kijów przedłużył Moskwie do 2042 r. okres stacjonowania na Ukrainie
rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, w zamian za co otrzymał zniżkę na
kupowany w Rosji gaz.
W ubiegłym tygodniu premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zaproponował, by Moskwa wypowiedziała Kijowowi to porozumienie.
Z
uwzględnieniem rabatu w zeszłym roku Ukraina płaciła Rosji za gaz 410
dolarów za 1000 metrów sześciennych. W grudniu, po rezygnacji Kijowa z
podpisania umowy o stowarzyszeniu z Unią Europejską, Moskwa przyznała
stronie ukraińskiej dodatkową zniżkę, dzięki której od stycznia Ukraina
płaciła 268,5 USD.
www.cire.pl