- Gdyby ze strony RWE wyrażono zamiar zbycia aktywów, to spółki
energetyczne Skarbu Państwa są gotowe rozmawiać o możliwości realizacji
transakcji - powiedział minister skarbu Zdzisław Gawlik na posiedzeniu
sejmowej komisji skarbu, zastrzegając, że są to ze strony RWE „czynności
handlowe”, na które Skarb Państwa nie ma możliwości wpływania.
– Potwierdzając to, co powiedział minister, jeżeli byłaby taka
możliwość ze strony RWE, to PGE bardzo chętnie podjęłaby dialog na ten
temat – dorzucił prezes Polskiej Grupy Energetycznej Dariusz Marzec. –
Więcej nie mogę powiedzieć…
– Pan prezes powiedział i tak za dużo – skomentował minister.
Sprzedaż przez niemiecki koncern RWE aktywów, w tym czterech koncesji
w Polsce, w ręce rosyjskich oligarchów wzbudziła niepokój posłów z
sejmowej Komisji Skarbu Państwa. Podniesiono, że skoro RWE wyprzedaje
aktywa w związku z zadłużeniem na 30 mld euro, to „w każdej chwili może
pojawić się oferta sprzedaży spółki RWE Polska w ręce Gazpromu i
Rosjanie będą rządzić rynkiem warszawskim”, jak dramatycznie przedstawił
to jeden z uczestników komisji, reprezentujący Zrzeszenie Związków
Zawodowych jako stronę społeczną. Do koncernu RWE należy spółka RWE
STOEN, dostawca energii elektrycznej dla stolicy.
- Czy rząd zobligował RWE, aby powiadomił stronę polską o zamiarze
sprzedaży polskich aktywów? – dopytywał się poseł Marek Suski.
Przypomniał, że RWE jako spółka prywatna nie podlega polskim przepisom o
przetargach. – Dowiemy się, że coś sprzedali, po fakcie - podkreślił
Suski.
– Nie mam narzędzi, aby obligować do czegokolwiek RWE. Prezes Marzec
powiedział więcej, niż chciałbym powiedzieć. Nie będę prowadził tej
dyskusji – odparł min. Gawlik.
Niemiecki koncern RWE zapowiedział sprzedaż Rosjanom spółki RWE DEA
odpowiadającej za poszukiwania i wydobycie węglowodorów. RWE DEA wśród
swoich aktywów posiada m.in. cztery koncesje na poszukiwanie ropy
naftowej i gazu w polskiej części Karpat. Nabywca spółki - fundusz
inwestycyjny LetterOne – należy do holdingu Alfa Group, kontrolowanego
przez rosyjskiego oligarchę – multimiliardera Michaiła Fridmana. Środki
na zakup RWE DEA w wysokości 5,1 mld euro rosyjski holding planuje
pozyskać, sprzedając swoje akcje na rzecz koncernu – Rosnieft, który
pozostaje w rękach rosyjskiego rządu.
W myśl obowiązujących w Polsce przepisów – polski rząd nie posiada
narzędzi kontrolowania, w czyje ręce trafią koncesje w wypadku przejęcia
spółki. Sytuacja ma się zmienić pod rządami nowych przepisów Prawa
geologicznego i górniczego, które wkrótce trafią do Sejmu. Jeśli chodzi o
wyprzedaż innych aktywów w Polsce przez spółki zagraniczne, w tym
aktywów o znaczeniu strategicznym dla naszego kraju, rząd nie jest w
stanie zapobiegać niechcianym transakcjom na gruncie prawa handlowgo,
może natomiast liczyć na nacisk kanałami politycznymi.
www.naszdziennik.pl