Firmy zajmujące się
produkcją energii mają problemy z budową nowych bloków energetycznych.
Grupa Energa od kilku lat poszukuje inwestora dla budowy bloku węglowego
w Ostrołęce o mocy 100 MW. Sama nie jest w stanie udźwignąć inwestycji.
Z medialnych informacji wynika, że
budową zainteresowane jest chińskie konsorcjum. Problem jednak w tym, że
Energa nie jest w stanie zapewnić kontraktu na odbiór 70 proc. energii z
nowego bloku.
Pod wielkim znakiem zapytania jest też
budowa bloku gazowo-parowego w Grudziądzu. Przedłuża się także
podpisanie umowy na blok w Jaworznie.
Poseł Piotr Naimski, były wiceminister
gospodarki podkreśla, że te inwestycje są kluczowe dla bezpieczeństwa
państwa. Parlamentarzysta oczekuje, że ruszą one w najbliższym czasie.
–
Elektrownie w Ostrołęce i Jaworznie powinny być budowane i to szybko.
Tauron powinien dać sobie radę ze swoimi problemami. Trzeba pilnować
budowy w Kozienicach, żeby przebiegała zgodnie z harmonogramami. To
powinno doprowadzić do tego, żebyśmy w perspektywie 4-5 lat mieli około 6
tys. megawatów do dyspozycji w nowo zbudowanych elektrowniach opartych
na węglu. Trochę inną kwestią są bloki gazowo-gazowe czy gazowo-parowe.
Tam inwestycje trwają trochę krócej, to jest w pewnym sensie łatwiejsze – powiedział poseł Piotr Naimski.
Ekspert zwraca też uwagę na zagrożenie
dla inwestycji energetycznych, jakim jest wprowadzenie w UE drugiego
pakietu klimatyczno-energetycznego. Komisja Europejska proponuje
redukcję emisji dwutlenku węgla z 20 do 40 proc. Natomiast 21 marca
odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej, na którym będzie dyskutowana
kwestia dalszego zmniejszania emisji CO2.
www.radiomaryja.pl