To efekt opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie,
która negatywnie zaopiniowała studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego gminy. Decyzja dotyczy wniosku wójta
gminy, który ponad miesiąc temu zwrócił się do RDOŚ o uzgodnienie
projektu zmiany zagospodarowania przestrzennego na terenie położonym w
obrębie: Nowa Wieś Ełcka, Mącze, Mąki, Maleczewo, Szarejki, Rostki
Bajtkowskie, Ciernie, Niekrasy, Bajtkowo, Karbowskie, Talusy.
Zlokalizowana
na tych terenach farma miała składać się z 20 elektrowni wiatrowych.
RDOŚ sprzeciwiła się budowie, wskazując, że zaplanowano ja na terenach
cennych przyrodniczo.
Dyrekcja wskazuje na brak ustawy czy innych
dokumentów państwowych regulujących normy i odległości od ludzkich
siedzib, terenów cennych przyrodniczo i obiektów zabytkowych, jakie
należy zachować przy budowie przemysłowych wiatraków.
Wójt gminy
Ełk po otrzymaniu decyzji RDOŚ zapewnia, że farma nie powstanie, a od
decyzji nie będzie się odwoływał. Większość mieszkańców tych terenów nie
chce mieć wiatraków pod oknami swoich domostw.
Kilka miesięcy
temu na zlecenie władz samorządowych województwa warmińsko-mazurskiego
firma z Kielc wykonała specjalistyczną analizę. Wynika z niej, że ponad
90 proc. terenów województwa powinno zostać całkowicie wyłączonych z
planów budowy wiatraków, ze względu na ich walory przyrodnicze i
turystyczne.
Nieuregulowany do tej pory żadną ustawą żywiołowy
zalew elektrowni wiatrowych wznieca poważne konflikty społeczne.
Szczególnie widoczne jest to na terenie województwa
warmińsko-mazurskiego, gdzie stoi już ponad 100 wiatraków, a w toku jest
230 postępowań o wydanie decyzji środowiskowych na budowę kolejnych.
www.naszdziennik.pl